www.tangonuestro.pl

Tanda z Chaplinem - tango w kinie przedwojennym

A
A
A

The Four Horsemen of the Apocalypse
Chyba wszy­scy znamy (a przy­naj­mniej koja­rzymy) „Ostat­nie tango w Paryżu” czy po pro­stu „Tango” Car­losa Saury. Ale motyw tanga w kine­ma­to­gra­fii poja­wił się dużo, dużo wcze­śniej — już 17 lat po pierw­szym fil­mie w histo­rii. Można więc powie­dzieć, że tango w fil­mie poja­wiło się jesz­cze zanim kino osią­gnęło peł­no­let­niość, towa­rzy­sząc mu od lat mło­do­ści. W arty­kule, który macie przed oczami, przed­sta­wiamy kilka przed­wo­jen­nych fil­mów z tan­giem w tle, a nie­rzadko także — w roli głów­nej. To także histo­ria samego tańca, poka­zu­jąca jak róż­nie był on przed­sta­wiany i na ile spo­so­bów można tań­czyć to, co dzi­siaj tań­czymy jesz­cze ina­czej.
Przed sean­sem pro­simy o wyłą­cze­nie telefonów.

separator

Max Pro­fes­seur de Tango (1912)

1912 — rok zato­nię­cia Tita­nica. Legen­darny Max Lin­der, któ­rego Char­lie Cha­plin nazwie póź­niej swoim mistrzem, wystę­puje w kil­ku­mi­nu­to­wym fil­mie: w ber­liń­skim klu­bie noc­nym ocza­ro­wuje swoim tań­cem barona, który prosi go o lek­cje tanga dla swo­jej rodziny. Nie­stety, nauczy­ciel nie zdąży wytrzeź­wieć przed lek­cją. Ot, i cała fabuła. Humor był świeży na początku ubie­głego wieku, ale scena z loka­jem wywo­łuje uśmiech.

separator

Tango Tan­gles (1914)

W roli głów­nej — Char­lie Cha­plin, tyle że bez cha­rak­te­ry­stycz­nego kostiumu i… ogo­lony. Nie­ła­two go roz­po­znać, podob­nie jak nie­ła­two orzec, czy goście na balu rze­czy­wi­ście tań­czą tango. A o czym to? Jedna kobieta, kilku męż­czyzn, dalej wia­domo…
To Cha­plin, prawda?

separator

The Four Hor­se­men of the Apo­ca­lypse (1921)

Być może naj­bar­dziej zasłu­żona na polu sła­wie­nia tanga scena w histo­rii kina. Legen­darny Rudolph Valen­tino, sym­bol seksu lat 20-tych w jed­nym z pierw­szych fil­mów, które zaro­biły ponad milion dola­rów. Sła­wetna scena tańca ma w sobie walor dydak­tyczny: przy­po­mina, że tango bynaj­mniej nie naro­dziło się na salonach.

separator

Die Büchse der Pan­dora (1929)

Por­tret mło­dej uwo­dzi­cielki, ruj­nu­ją­cej swoim nie­okrze­sa­niem życie sobie i oso­bom ze swo­jego oto­cze­nia. Scena tanga — odważna, rewo­lu­cyjna, łamiąca tabu. Kobieta tań­czy z kobietą. OK, dziś nam to mowy nie odbiera — ale to był rok 1929. A jego mina, kiedy one zaczy­nają tań­czyć ze sobą…

separator

Dance, Fools, Dance (1931)

Gangi, mor­der­stwa, śledz­twa, milio­ne­rzy i romanse — ide­alna sce­no­gra­fia do tanga, prawda? A jak oni się puszą i wdzię­czą w tym tańcu! Krok — wes­tchnie­nie — przy­siad — trze­po­ta­nie rzęs, milut­kie jak wata cukrowa.
Kinga chwali sukienkę.

separator

Tango (1933)

Naresz­cie coś, co przy­po­mina tango (i milongę) w dzi­siej­szym rozu­mie­niu. Choć kop­nię­cie śmierci z 18. sekundy zdaje się nie wytrzy­mało próby czasu i zna­la­zło się w gru­pie rzadko tań­czo­nych figur. Całe szczę­ście.
Co się dzieje? Jak zwy­kle — kobieta, męż­czyźni. Jeden z nich zdaje się być ban­dytą, rze­zi­miesz­kiem, nie­cnotą. Uni­wer­salne przesłanie.

separator

Tango Bar (1935)

Szczo­dry uśmiech Car­losa Gar­dela (wraz z wier­nym towa­rzy­szem Car­lo­sem Gar­de­lem) ratuje z opre­sji zło­dziejkę Laurę, która obie­cuje odmie­nić swoje życie. Taniec wdzięczny i pogodny; film oczy­wi­ście czarno-biały, ale pod mono­chro­ma­tycz­nym fil­trem z pew­no­ścią leżą jasne barwy.

separator

Noches de Buenos Aires (1935)

Romans i film muzyczny w jed­nym. W dru­giej minu­cie widzimy tango chó­ralne i syn­chro­niczne, z moc­nym akcen­tem odsło­nię­tego z pre­me­dy­ta­cją kolana tan­cerki, które to wywo­łuje na sali nie­małe poru­sze­nie. Trzeba się z tym pogo­dzić — tango jest pełne lubież­nych pokus.

separator

Puerto Nuevo (1936)

Argen­tyń­ska pro­duk­cja, warta wzmianki choćby dla­tego, że za muzykę odpo­wiada Fran­ci­sco Canaro. W szó­stej minu­cie obo­wiąz­kowy motyw humo­ry­styczny — nie­po­radny taniec z dużą panią.

separator

Na koniec cie­ka­wostka — kli­mat daw­nych, nie­mych fil­mów z tan­giem zauro­czył kil­koro miesz­kań­ców Por­t­land na tyle, że posta­no­wili uru­cho­mić pro­jekt Tango Silent Films, w ramach któ­rego sami kręcą krót­kie metraże sty­li­zo­wane na tamtą epokę. Przy­kład poniżej:

… Ale to już prze­cież nie to samo. Tak jak nie można oddać uroku gra­mo­fo­no­wej płyty na krążku CD, tak i w tym przy­padku wysoka jakość uży­tej tech­no­lo­gii działa na nie­ko­rzyść pro­duktu koń­co­wego, który jest po pro­stu zbyt gładki, zanadto przej­rzy­sty. W pierw­szej poło­wie minio­nego wieku, gdy kamery i taśmy nie były w sta­nie uchwy­cić szcze­gó­łów krę­co­nej sceny, a zama­zani akto­rzy bajecz­nie prze­ry­so­wy­wali każdy gest, oglą­da­nie filmu było pewną kole­żeń­ską umową. Reży­ser pusz­czał oko do widza, wysta­wia­jąc naprze­ciw kar­to­nowe sce­no­gra­fie i nie­mych, sztucz­nie udra­ma­ty­zo­wa­nych akto­rów, a widz przy­my­ka­jąc powieki zga­dzał się wie­rzyć w obraz malo­wany w nie­na­tu­ral­nej per­spek­ty­wie. Uda­wało się to, bo pomię­dzy oboj­giem pra­co­wi­cie krzą­tała się wyobraź­nia, ten nie cał­kiem trzeźwy sufler, gotowy dopo­wie­dzieć to, czego na wierz­chu zabrakło.

Dziś mamy obraz HD (żeby nie powie­dzieć: 3D), dźwięk w Dolby Sur­ro­und (cokol­wiek to zna­czy, brzmi nale­ży­cie), dyna­miczne zbli­że­nia, spo­wol­nie­nia, kolo­rowe fil­try i cuda na patyku. Nic tylko bier­nie sie­dzieć i oglą­dać — wszystko podane na tacy.
Nudy, nudy, nudy!
Ale tango wolę współczesne.


Grze­gorz Wdowiak

Stu­dent Infor­ma­tyki i Eko­no­me­trii oraz Psy­cho­lo­gii Eko­no­micz­nej w ramach MISH UW, geek, pisarz-amator, webde­ve­lo­per, entu­zja­sta. Webma­ster i redak­tor portalu.

Artykuł pochodzi z serwisu Tango Nuestro.
Pod adresem www.tangonuestro.pl znajdziesz najważniejsze informacje i bieżące wiadomości dotyczące tanga w Polsce.
Wyraź swoją opinię na temat artykułu:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>