Czego pan się boi prosząc do tańca?

Z pro­sze­niem do tań­ca jest tro­chę tak, że spo­ty­ka­my się gdzieś w pół dro­gi. Każ­da ze stron poko­nu­je to swo­je „pół” na róż­ne spo­so­by, z róż­ny­mi oba­wa­mi i ocze­ki­wa­nia­mi. Czę­sto uzna­je się, że to panom tra­dy­cyj­nie przy­pa­da rola tych co pro­szą do tań­ca. Ktoś może pomy­śleć jacy to odważ­ni i pew­ni sie­bie jeste­śmy. Ale my mamy swo­je kom­plek­sy i oba­wy, i nie zawsze jest nam łatwo ten kon­takt zaini­cjo­wać.

Pan prosząc panią do tańca może się bać, że:

  • jest za sta­ry, za mło­dy, nie w jej guście, …
  • popro­si w spo­sób: zbyt nachal­ny, mało widocz­ny, nie­jed­no­znacz­ny., …
  • dosta­nie odmo­wę.
  • pani zgo­dzi się, ale on będzie miał wra­że­nie, że ona nie ocho­ty z nim tań­czyć.
  • pomi­nie jakąś panią i zro­bi tym jej przy­krość

Pan w tańcu może się bać, że:

  • jego umie­jęt­no­ści tanecz­ne są za małe, za duże.
  • tań­czy za szyb­ko, za wol­no, zbyt sche­ma­tycz­nie, za trud­ne rze­czy
  • part­ner­ka nie będzie zado­wo­lo­na z tań­ca z nim.
  • nie będzie zado­wo­lo­ny z tań­ca z nią
  • będzie koli­zja z inną parą
  • prze­wró­ci się on, ona albo obo­je
  • tra­fi na panią, któ­ra nie­pro­szo­na zro­bi mu cały wykład co i jak powi­nien tań­czyć.

Pan w tańcząc ze słabszą tancerką może się bać, że:

  • nie będzie w sta­nie jej popro­wa­dzić.
  • ona uwie­si się na nim albo będzie trzy­mać go jak w klesz­czach.
  • będzie popro­wa­dził rze­czy, któ­rych ona nie jest w sta­nie zro­bić

Pan w tańcząc z lepszą tancerką może się bać, że:

  • nie będzie wystar­cza­ją­co dobrze ją pro­wa­dził.
  • ona zamiast słu­chać jego popro­wa­dze­nia zacznie coś robić sama.
  • ona będzie znu­dzo­na i zmę­czo­na tań­cem z nim

Pan przychodząc ze swoją partnerkę może się bać, że:

  • za mało będzie tań­czył ze swo­ją part­ner­ką
  • dużo tań­cząc ze swo­ją part­ner­ką nie da jej szan­sy na taniec z inny­mi
  • nie będzie potra­fił popro­wa­dzić innej pani
  • inna panie nie będzie zado­wo­lo­na
  • jego part­ner­ka będzie zazdro­sna albo poczu­je się zigno­ro­wa­na

Podsumowanie

Pano­wie bywa­ją mało domyśl­ni albo spo­strze­gaw­czy, stąd przy­da­ją się wska­zów­ki pań. Na zachę­tę albo w nagro­dę: uśmiech, roz­mo­wa, podzię­ko­wa­nie, … Ewen­tu­al­nie deli­kat­na uwa­ga (mak­sy­mal­nie jed­na!), gdy robi­my coś nie tak (bo może tego nawet nie wie­my).

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Wiesiek Grygo

Programista z Wrocławia. Tancerz amator, który swoją pasją do tańca chce się dzielić z innymi. Tańczy tango argentyńskie, kizombę, salsę i inne tańce.

Jedna myśl na temat “Czego pan się boi prosząc do tańca?

  • 28 lutego 2018 o 01:43
    Permalink

    Posłu­cha­łem przy­pad­ko­wo kie­dys ‚jak panie dzie­li­ły się w szat­ni uwa­ga­mi na temat tan­ce­rzy i „nama­wia­ły” z któ­rym bedą tan­czyc, a z kto­rym nie! 🙂
    To taka mała uwa­ga na mar­gi­ne­sie 🙂 tego bar­dzo pozy­tecz­ne­go eseju.Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X