Jak panie proszą do tańca?

Proszenie do tańca to pozornie tylko domena panów, a w rzeczywistości panie mają w tym też udział i to nie mniejszy niż panowie.

Z kim panie chciałby zatańczyć?

Oczywiście paniom nie jest wszystko jedno z kim zatańczą, nawet jeśli zgadzają się na tańczenie z każdym kto to zaproponuje. Panie mają swoje gusty i preferencje, i w dodatku liczy się nie tylko jak ktoś tańczy.
Panie obserwują i rozmawiają z innymi paniami o tancerzach. Zarówno o tych których lubią, ale i o tych z którymi nie lubią tańczyć.
Ważne też jest, jak pan ją traktuje, czy z nią rozmawia, itp.
Tak czy inaczej, panie wiedzą co chcą, ale jak się mają o tym dowiedzieć panowie? I tu zaczyna ta trudna część, zarówno dla panów jak i pań.

Pani oczekuje na propozycję tańca

Z pozoru to wygląda na całkowicie bierne zachowanie, czeka i już.
Ale wszystko zaczyna się znacznie wcześniej.

Pierwsze pytanie to, czy iść na tą milongę? Z kim? Kto tam będzie? Czy będą mnie prosić?
Dobra, idę. To kolejne pytania. W co się ubrać? Jakie buty? Co zrobić z włosami? Makijaż, paznokcie, szminka, itp.
Sprawdzamy w lustrze. Czy za bardzo seksownie (wyjdę na zdesperowaną)? Czy za grzecznie (wyjdę na nudną)?

Ok, już na milondze. Z kim porozmawiać? Do kogo się uśmiechnąć? Do kogo podejść?
Gdzie usiąść? Ok, kogo tu mamy i z kim bym chciała zatańczyć? Co mogę zrobić, aby mieć ten taniec o którym marzę?

Tradycyjnie panie obserwują panów i widzą tych z którymi chcą zatańczyć, pozostałych nie zauważają.
Gdy już mają kontakt wzrokowy, to mogą zachęcać wzrokiem, uśmiechem, postawą, pogodnym wyrazem twarzy, itp.

Zachęty ze strony pań pomagają panom w lepszych decyzjach w sprawie proszenia do tańca. Żaden pan nie lubi dostać odmowy albo tańczyć z kimś kto na to nie ma ochoty. Też przyjemniej tańczy się z kimś o pogodnym nastawieniu. Nawet jak coś nie wyjdzie, to mniejsza szansa na pretensje.

Sytuacja jest trudna, gdy pani jest nieśmiała albo robi wrażenie niedostępnej. Bo może ona być przez nas odbierana jako ta co nie ma ochoty z nami tańczyć. My jej nie prosimy, więc ona czuje się jeszcze mniej pewnie. Albo myśli, że celowo ją pomijamy. I sytuacja sama się nakręca.

Chociaż jeszcze gorzej jest, gdy pan jest nieśmiały. On raczej nie powinien liczyć na to, że ktoś go poprosi do tańca. Tu każda pomoc jest na wagę złota.

Pani bierze sprawy w swoje ręce

No cóż, czasami panowie są mało domyślni albo takich udają.
Więc panie czasami używają bardziej bezpośrednich metod, aby zatańczyć z wybranymi albo w ogóle zatańczyć.

Panie często proszą o taniec w sposób mało widoczny dla osób postronnych. Na przykład, panu w jakiś sposób (uśmiech, rozmowa, wzrok, …) dają znać, że chciałby z nim zatańczyć. Gdy potem pan ją prosi, z boku wygląda, że to jego inicjatywa (on też tak może myśleć).

Czasami panie podchodzą do kogoś aby się przywitać albo porozmawiać. Jak pan się domyśli, to ją poprosi.

Zdarza się, że przypominają panu, że dawno z nimi nie tańczył.

Bywa też, że panie wprost proszą o taniec. Ale najczęściej to robią gdy kogoś znają, albo im bardzo zależy na tańcu z danym panem.

Pani prosi o taniec dla innej pani

Panie też bywają solidarne i proszą o taniec dla kogoś innego. Czasami to może być znajoma, innym razem pani, której nikt od dawna nie prosił.
To może być mało widoczne, bo tu jakaś rozmowa a potem pan idzie i jakąś inną panią prosi.
Ten typ proszenia o taniec robi na mnie największe wrażenie.

Pani odmawia tańca

Oczywiście panie nie tylko oczekują na propozycje tańca, ale też takie propozycje odrzucają z różnych powodów.

Dla pań jest idealnie jest gdy taka odmowa jest niewidoczna dla innych. Najlepiej jak w ogóle nie dostanie takiej niechcianej propozycji. Tu panie na różne sposoby mogą okazać, że nie są zainteresowane tańcem z danym panem albo w ogóle. Choćby unikanie czyjegoś wzroku czy mina i postawa pokazująca niechęć do kontaktu. Patrzenie na podłogę albo zdjęcie butów, jest bardzo wyraźnym sygnałem sygnałem, że pani nie ma ochoty na taniec z nikim.

Tu panowie mogą sobie pomóc, przez zaczęcie od nawiązania kontaktu wzrokowego. Jeśli pani nie zaważa nas, to nie podchodzimy i nie pytamy. No chyba, że wiemy co robimy i co ryzykujemy.

Jeśli zignorujemy sygnały ostrzegawcze, to możemy postawić panią w niezręcznej sytuacji. Bo ma wybór, czy odmówić tańca wprost, czy mieć taniec na który nie ma ona ochoty? Czasami panie przyparte do muru zgadzają na taniec, ale tańczą tak, aby partner nie miał wątpliwości, że to nie był najlepszy pomysł aby ją prosić do tańca.

Czasami panom wydaje się, że pani unika kontaktu wzrokowego. Może przesadzili z odległością z której proszą, albo nie wzięli poprawki na to, że jakaś pani może mieć słabszy wzrok. Pani może myśleć, że pan próbuje poprosić kogoś obok (szczególnie gdy nie za bardzo wiadomo na kogo pan patrzy). Z drugiej strony, jak panowie podejdą za blisko to mogą wyjść na natrętów.

Podsumowanie

Proszenie o taniec, zgoda i odmowa tańca, są sztuką. Aby to dobrze działało, potrzebne jest zaangażowania i umiejętności towarzyskie po obu stronach. Łącznie z wprawą w unikaniu, i eleganckim rozwiązywaniu, niezręcznych sytuacji. Tu przydaje się zdolność do spojrzenia na sytuację z pozycji drugiej strony. Można nawet zamienić się rolami, najlepiej z pełną świadomością wad i zalet danej roli. Jest też wiele różnych metod negocjacji z kim będziemy tańczyć, z których można wybrać coś, co pasuje do danej sytuacji i tego z czym czujemy się dobrze.

Jeśli oboje już ustalili, że chcą ze sobą zatańczyć (jakkolwiek to zrobili), to czego więcej nam potrzeba?
Czas na część oficjalną! On formalnie poprosi ją o taniec. Ona się zgadza. I wszystko się udaje, bo było dobrze przygotowane.

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Wiesiek Grygo

Programista z Wrocławia. Tancerz amator, który swoją pasją do tańca chce się dzielić z innymi. Tańczy tango argentyńskie, kizombę, salsę i inne tańce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X