Ponowne narodziny

Minę­ło już sześć lat od cza­su gdy 4 wrze­śnia 2011 roku ogło­si­łam powsta­nie Tan­go Nuestro. Przez ten okres moje wię­zi z tan­giem nie­co osła­bły, a Tan­go Nuestro, mimo że cza­sa­mi prze­ze mnie zanie­dby­wa­ne, zaczę­ło żyć wła­snym życiem. Każ­de­go dnia w dzia­le ogło­sze­nia poja­wia­ją się nowe posty zamiesz­cza­ne przez oso­by zupeł­nie mi nie­zna­ne. Regu­lar­nie odbie­ram od Was tele­fo­ny i maile z pyta­nia­mi o to gdzie pójść, albo u kogo zacząć się uczyć. Nie ma dnia, w któ­rym co naj­mniej 100 osób nie odwie­dzi por­ta­lu. Nawet teraz, gdy od kil­ku mie­się­cy zaprze­sta­łam jego aktu­ali­zo­wa­nie.

Nie jest to pierw­szy tego typu por­tal. Tan­go Nuestro powsta­ło zaraz po zamknię­ciu Blau­tan­go pierw­sze­go w Pol­sce por­ta­lu o tan­gu, któ­ry z pew­no­ścią pamię­ta­ją nasze tan­go­we dino­zau­ry. Sama z nie­go korzy­sta­łam na co dzień i odczu­łam wiel­ki brak kie­dy Moni­ka Blauth posta­no­wi­ła zakoń­czyć jego żywot.

Nie chcia­ła­bym żeby Tan­go Nuestro spo­tkał ten sam los. Jed­nak moja misja dobie­gła koń­ca. Tan­go Nuestro potrze­bu­je nowe­go lide­ra. Oso­by, któ­ra na co dzień żyje tan­giem i ma wewnętrz­ną potrze­bę two­rze­nia, udo­sko­na­la­nia i szu­ka­nia nowych roz­wią­zań. Obser­wu­jąc lata­mi śro­do­wi­sko tan­go­we w Pol­sce po cichut­ku szu­ka­łam takiej oso­by. Zna­la­złam w Pozna­niu!

Tan­go Nuestro cze­ka­ją nowe naro­dzi­ny. Por­tal wraz z całym jego 6‑letnim archi­wum prze­ka­zu­ję Micha­ło­wi, któ­ry od kil­ku lat dziel­nie anga­żu­je się w roz­wi­ja­nie poznań­skie­go śro­do­wi­ska tan­go­we­go. Wspie­raj­cie go pro­szę, tak jak mnie wspie­ra­li­ście od same­go począt­ku. Prze­ka­zuj­cie infor­ma­cje o impre­zach i warsz­ta­tach tan­go­wych w Waszych regio­nach. Pod­sy­łaj­cie arty­ku­ły i mów­cie o tym miej­scu, aby słu­ży­ło nam wszyst­kim.

Ze swo­jej stro­ny dzię­ku­ję ser­decz­nie wszyst­kim Wam, któ­rzy byli­ście moimi cichy­mi infor­ma­to­ra­mi, prze­sy­ła­li­ście lin­ki, zbie­ra­li­ście wia­do­mo­ści o wyda­rze­niach i zapra­sza­li­ście na orga­ni­zo­wa­ne przez sie­bie impre­zy (to było dla mnie takie ciche wyna­gro­dze­nie za czas, któ­ry wkła­da­łam w pro­wa­dze­nie por­ta­lu). Dzię­ku­ję oso­bom, któ­re two­rzy­ły arty­ku­ły, tutaj szcze­gól­ne podzię­ko­wa­nia kie­ru­ję do Ani Kos­sak — autor­ki serii wywia­dów i wpi­sów blo­go­wych na Tan­go Nuestro. Wspa­nia­łe i poczyt­ne tre­ści dla Tan­go Nuestro two­rzy­li rów­nież Szy­mon Fer­fec­ki i Lucy­na Beniow­ska — to Wy spra­wia­li­ście że ten por­tal żył.

Nad­szedł dla mnie moment w któ­rym musia­łam wybrać mię­dzy dwie­ma miło­ścia­mi moje­go życia: tan­giem i teatrem. Zwy­cię­żył teatr, ale nie żegnam się z Wami, bo tan­ga nie da się porzu­cić — do zoba­cze­nia w tań­cu (i w teatrze)!

Kin­ga Woja­czek

Zdję­cie ze spek­ta­klu „MimO­pe­ra”, fot. Daniel Wymo­czył (Man With A Came­ra)

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Kinga Wojaczek

Psycholożka, przedsiębiorca, ani­ma­torka pro­jek­tów społecznych. Pomysło­daw­czyni i redak­tor Tango Nuestro.

X