Tango to cały pakiet — rozmowa z Joanną Gabryszewską

Mam wra­że­nie, że tango jest takim narzę­dziem, które daje szansę na wiele rze­czy, ale przede wszyst­kim daje nam szansę na roz­wój emocjonalny.

Na roz­wój w ogóle. Kształ­tuje świa­do­mość ciała. Kie­dyś po jakichś zaję­ciach poszli­śmy z grupą zna­jo­mych i Rube­nem (Ruben Ter­balka) na Stare Mia­sto. Zauwa­ży­łam, że on cho­dzi po ulicy w taki sam spo­sób, jak kiedy tań­czy. Nie ma jakie­goś spe­cjal­nego tanecz­nego kroku zare­zer­wo­wa­nego tylko na par­kiet. Tango to dla Argen­tyń­czy­ków spo­sób chodzenia.

Połu­dniowcy mają bar­dziej wyeks­po­no­waną eks­pre­sję w ruchu.

Dla­tego szcze­gól­nie star­sze poko­le­nie bar­dzo dbało o pre­zen­cję i ele­gan­cję w ruchu. Młod­sze już nie­stety coraz mniej. Kie­dyś po Buenos Aires jeź­dziły otwarte tram­waje. Do mło­dzie­żo­wego szyku nale­żało, by chło­pak wska­ki­wał na otwartą plat­formę jadą­cego tram­waju i utrzy­my­wał się na niej bez trzy­ma­nia. To nie było ani roz­sądne, ani bez­pieczne, ale bar­dzo wyra­biało rów­no­wagę i balans.

Może stąd wzięło się okre­śle­nie „jazda bez trzymanki”…

To był nor­malny etap w roz­woju męż­czy­zny: żeby zaim­po­no­wać innym, zro­bić wra­że­nie na kobie­tach, być odpo­wied­nio ubra­nym, umieć roz­ma­wiać… Argen­tyń­czycy – zwłasz­cza ze star­szego poko­le­nia — słyną z piro­pos, czyli takiego spo­sobu roz­mowy, żeby w bar­dzo inte­li­gentny spo­sób ocza­ro­wać kobietę. Cały ten pakiet powo­duje, że w tangu tak dobrze się z nimi tań­czy. Nam tego brakuje.

Po jakim cza­sie poje­cha­łaś do Buenos?

Bar­dzo późno. Wyszłam z zało­że­nia, że jeśli mam poje­chać taki kawał drogi, to tylko wtedy, kiedy będę już wie­działa, czego szu­kam. Posta­no­wi­łam zatem naj­pierw nauczyć się w Euro­pie. Zaczę­łam wyjeż­dżać na warsz­taty, festi­wale i milongi, głów­nie do Paryża i Ber­lina, do argen­tyń­skich i euro­pej­skich nauczy­cieli. Do Buenos poje­cha­łam dopiero po pra­wie dzie­wię­ciu latach. Chcia­łam już umieć tań­czyć na tyle dobrze, żebym mogła sko­rzy­stać z tego, co tango tam ofe­ruje, i zatań­czyć z Argen­tyń­czy­kami, któ­rzy tań­czą od lat czter­dzie­stu, a nie z takimi, któ­rzy zaczęli się uczyć pięć lat temu. Oczy­wi­ście ci ostatni byli bar­dzo sprawni ruchowo, bo wcze­śniej tań­czyli balet albo folk­lor, ale ja chcia­łam tań­czyć z tymi, któ­rzy dora­stali z tan­giem. Widzieli, jak tań­czą ich dziad­ko­wie, cio­cie, kuzyni. Z tymi, któ­rzy tym żyli.

I co, nie roz­cza­ro­wa­łaś się?

Nie. (Było to naj­bar­dziej mięk­kie i jed­no­cze­śnie zde­cy­do­wane NIE, jakie kie­dy­kol­wiek usły­sza­łam) Oczy­wi­ście można poje­chać, zatań­czyć z pierw­szym lep­szym napo­tka­nym Euro­pej­czy­kiem lub Argen­tyń­czy­kiem i zapy­tać, o co tyle hałasu. Starsi, dobrze tań­czący Argen­tyń­czycy nie chcą cier­pieć w tangu. Oni tań­czą już od wielu lat i chcą tań­czyć dla przy­jem­no­ści, więc bar­dzo uważ­nie obser­wują par­kiet i tan­cerki. Pro­szą wtedy, kiedy widzą, że dziew­czyna umie tań­czyć tango argen­tyń­skie. Nie o figury im jed­nak cho­dzi, a o to, że tań­czy z emo­cjami, uważ­nie słu­cha part­nera, nie macha bez powodu nogami na prawo i lewo, podąża za pro­wa­dze­niem. Zatań­cze­nie z takim part­ne­rem jest naprawdę dużym prze­ży­ciem — daje part­nerce takie obję­cie i taką obec­ność, któ­rych nie da się z niczym porów­nać. Ale żeby z takim part­ne­rem zatań­czyć, trzeba tań­czyć i to tań­czyć tango, a nie sekwen­cje figur.

Długo tam byłaś?

Ze względu na pracę nie­stety nie­całe trzy tygo­dnie. Ale wie­dzia­łam, gdzie chcę pójść. Nie na milongi dla tury­stów, tylko tam, gdzie tań­czą miej­scowi. Na przy­kład Osvaldo i Coco Car­tery czy Jorge Manganelli.

Wtedy pozna­łaś Rubena Terbalkę?

Nie, pozna­łam go dużo wcze­śniej, w Pol­sce. Ruben ma pol­skie korze­nie i pew­nego razu przy­je­chał tu w zupeł­nie nie­tan­go­wym celu. Chciał się spo­tkać z kimś ze swo­jej rodziny. Z inter­netu dowie­dział się, że w War­sza­wie tań­czy się tango. Zna­lazł więc kon­takt do Pau­liny i zapro­po­no­wał, że skoro i tak będzie w Pol­sce, chęt­nie popro­wa­dzi warsz­taty. Tuż przed nim przy­je­chała do Pol­ski Mabel z Ber­lina i pro­wa­dziła warsz­taty z tech­niki dla kobiet. Były to moje pierw­sze zaję­cia, w któ­rych mogłam uczest­ni­czyć, bo tu nie potrze­bo­wa­łam part­nera. Potem były zaję­cia dla par, na któ­rych jeden z panów nie miał part­nerki i zapro­po­no­wał mi uczest­nic­two. A że dobrze nam się razem ćwiczyło, poszli­śmy na kolejne warsz­taty, m.in. te z Rubenem.

5

Czy to nie jest tak, że Ruben tań­czy głow­nie cany­enge?

Nie, on tań­czy przede wszyst­kim tango api­lado, nazy­wane też tango club lub tango milon­gu­ero — a przy oka­zji tań­czy cany­enge. To tylko my go bar­dziej z tym koja­rzymy, bo kiedy jest w Pol­sce, czę­sto daje pokaz cany­en­gue i pro­wa­dzi zaję­cia z tego stylu. Clubapi­lado – to okre­śle­nia argen­tyń­skie. Poję­cie milon­gu­ero stwo­rzyli Euro­pej­czycy. Ulu­bio­nym tań­cem Rubena jest milonga, stąd też wziął się jego tan­gowy pseu­do­nim, który nadali mu milon­gu­eros z jego oto­cze­nia: Ruben Milonga.

Dziew­czyny, któ­rym zda­rzyło się tań­czyć z Argen­tyń­czy­kami „sta­rej daty” mówią, że im nie­wy­god­nie. Tobie z Rube­nem wygodnie?

Bar­dzo. Wszystko zależy od tego, w jakim stylu ktoś się uczył tań­czyć. Jeśli dziew­czyna przy­zwy­czai się do jed­nego rodzaju obję­cia i stylu, to może mieć pro­blem tań­cząc z kimś, kto pre­fe­ruje inny styl. Jeśli tań­czy w otwar­tym albo pół­otwar­tym obję­ciu, to z przej­ściem do api­lado będzie miała pro­blem. W api­lado torsy part­ne­rów ściśle do sie­bie przy­le­gają, góra usta­wiona jest rów­no­le­gle do sie­bie, a nie bokiem. Górna część ciała part­nera i part­nerki two­rzy jedną całość. Stopy mają cały czas kon­takt z pod­łogą, pra­wie się ich nie pod­nosi. Nie ma boleo. Jeśli noga opusz­cza pod­łogę, to tylko po to, żeby zro­bić ładny krzy­żyk w miej­scu. Jest taki moment zatrzy­ma­nia part­nerki, ze złą­czo­nymi sto­pami, po któ­rym part­ner pro­wa­dzi pod­nie­sie­nie stopy part­nerki po jej wła­snej nodze, by ją zaraz posta­wić w krzy­żyku. Więc jeśli dziew­czyna tak nie tań­czyła, może to być dla niej trudne.

Albo jak jest wysoka. Wtedy jego nos będzie w lub pod jej biustem.

Widzia­łam Rubena tań­czą­cego z wyso­kimi part­ner­kami i radzi sobie. Poza tym są różne style tań­cze­nia. Część star­szych Argen­tyń­czy­ków tań­czy oril­lero, które wywo­dzi się z cany­enge. Tak tań­czył Pupi Castello, na lekko ugię­tych nogach, z wie­loma figu­rami. Obję­cie nie jest aż tak bli­skie, part­ne­rzy mają prze­strzeń. Tro­chę wię­cej pra­cują ręce. Jeśli kobieta trafi na part­nera tak tań­czą­cego, a sama nie zna tego stylu, (znowu) będzie to dla niej trudne.

To, co u nas nazywa się tan­giem salon, jest takim bar­dzo wygła­dzo­nym i ele­ganc­kim oril­lero. Tu też nie ma zbyt­niego pod­no­sze­nia nóg. Nie ma wielu figur, które znamy z wystę­pów. Zresztą część poka­zo­wych par w ogóle nie tań­czy tanga, tylko wyko­nuje cho­re­ogra­fię. Wiele par mło­dego poko­le­nia tań­czą­cych tango showtango nuevo sporo wzięło z cany­enge, czę­sto zresztą o tym nie wie­dząc. W cany­en­gue pod­no­siło się nogi, bo tań­czyło się za mia­stem, na ziemi, a dokład­niej na…trawie. Nawet nie na ulicy. Obję­cie nie było ścisłe, ciała były usta­wione w sto­sunku do sie­bie w literę T, part­ner usta­wiał się bokiem do part­nerki, a jego ramię wypa­dało na wyso­ko­ści jej mostka.

Powie­dzia­ła­bym, że obję­cie jest bli­skie czę­ściowo. Cany­enge jest grubo cio­sane. Wdzięku w tym nie ma, ale jest zabawa.

Tak samo wielka, jak kiedy się patrzy na tań­czą­cych star­szych panów z Pragi. To nie jest wysu­bli­mo­wany czy dopiesz­czony w każ­dym calu ruch czy krok. Taki tro­chę zawa­diacki, koguci. A cany­enge — na początku było tań­czone przez argen­tyń­skich Murzy­nów. I part­ner trzy­mał rękę na pupie part­nerki. Kiedy ten taniec pod­chwy­cili gau­cho (tacy kow­boje Ame­ryki Połu­dnio­wej, któ­rzy pra­co­wali na far­mach, ujeż­dżali konie i wypa­sali bydło) – ucy­wi­li­zo­wali go i ręka powę­dro­wała na talię. Nogi były jed­nak cały czas ugięte, bo tań­czyło się na kle­pi­sku, więc ele­ganc­kie prze­cią­ga­nie stóp po takiej powierzchni skoń­czy­łoby się tra­gicz­nie. Poza tym kobiety nosiły wtedy dłu­gie suk­nie – to były sie­dem­dzie­siąte lata XIX wieku – nie mogły więc zro­bić pew­nych kro­ków. Cany­en­gue to taniec dla zabawy i rado­ści, nawet troszkę nie­grzeczny. Nie jest ele­gancki czy wyra­fi­no­wany, ale ma swój urok.

45 Comments

  1. To nie­zwy­kłe, jak można tra­fić w sedno. Cią­gle, gdzieś, trwają roz­wa­ża­nia na temat czym jest tango, jak to się dzieje, że tak wciąga jak nar­ko­tyk. To cie­kawe co mówi Joanna, bar­dzo cie­kawe bo prawdziwe.

  2. wspa­niały wywiad (w obu kie­run­kach); wspa­niały, bo genialny anie piękny nie oddaje tego; może PRAWDZIWY, piękny i genialny (choć tu ie o inte­lekt, a o wraż­li­wość mi cho­dzi). GRATULACJE!

    • These are great. They work really well on any tablet or touch screen phone. The colors are bri­ght. I carry one aro­und with me all the time . Great pro­duct. Great price. Would sug­gest these to any­one who uses a touch screen elo­nert­cic device.

    • We’re a cate­go­rize of volun­te­ers and ope­ning a new plan in our com­mu­nity. Your web place unta­ken us with prac­ti­cal info to pain­tings on. You’ve per­for­med an impres­sive job and our whole group will pro­ba­bly be thank­ful to you.

    • MaxQu­ick ~ make a docu­men­tary film on your idea about ‘PirateMyFilm.com’, and dumb it down so that all the fluoride-drinkers will have a clue (inc­lu­ding myself unfor­tu­na­tely). I’ll invest money in the pro­ject, and pro­mote the film at the local off-Broadway cine­mas…, wha­te­ver it takes.  This could be like a prac­tice run, and it would give you a chance to really explain in (dum­bed down) detail what your vision is, and what your goals are. Count me in, but I’ll need to take a couple of baby steps before I can be sprin­ting beside you.

    • Ten­nes­see is won­der­ful. It really depends on what part you are going to as to what to do. Rafting the Ocoee is fun if you have eno­ugh in your group. Ruby Falls and Rock City are fun if you are near Chat­ta­no­oga. Gatlin­burg is sup­po­sed to be nice. I’ve never been there tho­ugh. I have some friends who live in Nashville (or maybe just near it) and they love it.References :

    • Exact despre sco­ring urma sa te intreb. Cum este posi­bil sa cre­stezi asa de fru­mos (ca tine) un aluat asa de umed?? Am lame nor­male, de bar­bie­rit. Toc­mai am facut o comanda de ban­ne­to­ane si faina, si exact asta am uitat sa comand. Stiu, stiu, teo­ria e uso­ara, prac­tica ma omoara.

    • Ja, det er for­fer­de­lig : – (Men tror kan­skje Tony og en til blir værende. Har hørt ryk­ter om det jeg vil vite hvor­dan det gÃ¥r videre med Tony! :OAnd we’re gonna miss MaxxieJa, det er for­fer­de­lig : – (Men tror kan­skje Tony og en til blir værende. Har hørt ryk­ter om det jeg vil vite hvor­dan det gÃ¥r videre med Tony! :OAnd we’re gonna miss Maxxie

    • I love this out­fit and that purse is my favo­rite!!!! I am really taking this advice to heart and I think I’ll put a pic­ture of Chris and I in Peru to remind me of what really mat­ters. I love the pic­ture of you and Jon, that’s what life is about!

    • Here’s the de.tla.pos.ing non-flash con­tent that is equal to the flash that repla­ces it sho­uld not be coun­ted by Google as clo­aking. Google can’t see flash, we’ve alre­ady esta­bli­shed that. So in the end, what google sees and what the ave­rage vie­wer sees will always be dif­fe­rent even if there is no alter­na­tive con­tent. By adding alter­na­tive con­tent for those without flash (inc­lu­ding google) you are actu­ally making the user expe­rience and google­bot expe­rience more simi­lar (not less, which is what clo­aking is).If google counts flash alter­na­tive HTML as clo­aking it’s google’s fault, not the webmaster’s and google needs to fix it.

    • the Cat; and this time it vani­shed quite slowly, begin­ning with the end of the tail, and ending with the grin, which rema­ined some time after the rest of it had gone.« Well! I’ve often seen a cat without a grin, » tho­ught Alice; « but a grin without a cat! It’s the most curious thing I ever saw in my life! »Lewis Car­roll – * in Won­der­land * Disney­pho­bes s’abstenir…

    • all the chan­ges you can anti­ci­pate to the tax laws begin­ning in 2010 and 2011.  You can go to this page to see the index of all the chan­ges that are coming as a result of expi­ring pro­vi­sions from

    • Hi Laura,Like Keith, I, too, stum­bled upon your website. I was looking for Keith’s obi­tu­ary. See, I adop­ted his orpha­ned Mau boy last week. Keith pas­sed away une­xpec­te­dly and his mau needed a home. My own Mau cros­sed Rain­bow Bridge in Novem­ber and I believe he sent this lit­tle guy to me. I hope Keith can rest easy kno­wing that his belo­ved kitty is in a good home.

    • Faci­li­ties such as Pier 40 sho­uld be self susta­ining. If that means fees for its users – so be the case. As for the Bat­tery Park City Autho­rity, Given the outra­ges PILOT fees col­lec­ted, it is unfa­tho­ma­ble they are short of funds. As for the city pum­ping money into Pier 40, I think the city ought to be main­ta­ining the faci­li­ties they alre­ady have. Has any­one notice how the cen­ter boule­vard along West st has not been main­ta­ined and has become a giant weed garden?

  3. Wciąż uczę się co to jest tango .Czy moim obo­wiąz­kiem jest podą­żać, czy mogę mieć marze­nie, że part­ner zada sobie trud zeby zro­zu­mieć i zechce wspol­brz­miec razem ze mną . Myślę, że tango jest jak rozmowa.W mig wyczu­jesz czy ktoś chce cie­bie wysłu­chać czy naj­waż­niej­sze jest to co on SAM ma do powie­dze­nia. To oczy­wi­ście działa w oby­dwie strony.Chcemy coś wyrzu­cić z sie­bie , cza­sem nachal­nie , wbrew woli słu­cha­jąc ego.Czy zda­rza się Wam doświad­czać tego w tańcu?Uczmy się słu­chać zatem..Sobie też to powta­rzam a jakże!

  4. Asiu , piękny wywiad,w odtat­nich latach bra­ko­wało nam Cie­bie na milon­gach War­szawy i poza też. Ukłony od „Upper meadle ages from Sweden”

    Ps Smieszne było jak nie chcia­łaś „dać” bisu z Rube­nem, wiele lat temu, wiele lat temu .…bo on stary i serce…, a ja dwa lata star­szy i serce i … tango nas dalej „napę­dza” i pozwala tylko na ” ucieczkę od metryki”…i nie­do­stat­ków dzi­siej­szego świata…

    • Thanks for the clr­fo­aica­tiin Rhonda. Do you have any advice on seeking a port­fo­lio len­der. They seem more scarce than the last time I refi­nan­ced this home, 10 years ago.Thanks again for your prompt reply and good information.I was lucky to find your site.

  5. É, tenho andado fora da net porque, além do meu PC ter dado o berro há uma semana atrás, estou quase a mudar-me para um novo estúdio, mas depois conto novidades.O tema da ª ilustração era o aumento do tra­balho precário na zona Norte do país, já agora. Bj

  6. So what type of lia­bi­lity only extend to the buyer to convince the underw­ri­ter off­set­ting the mort­gage note and enfor­ce­ment is questio­na­ble even if there is. This is why it is very impor­tant to care­fully comb thro­ugh your mort­gage pay­ments might be set up your mar­ke­ting cam­pa­ign. This type of owner­ship allo­wed, dama­ges, con­tac­ting agent, etc.

    • 219I do not even know with strong your blog gre­atly that saved me! Thank you “The impor­tant thing in science is not so much to obtain new facts as to disco­ver new ways of thin­king about th¢€ÃmÂ.e – Sir Wil­liam Bragg

  7. dit :Pour le fast-food, les problèmes d’obésité aux États-Unis coûtent cher! Et ça se voit sur les dépenses dans le réseau de santé.Raison de plus pour s’opposer à la par­ti­ci­pa­tion du gou­ver­ne­ment dans la santé: nos corps nous appartiennent !

  8. Den lange hadde jeg brukt hjemme og pÃ¥ film/kosekvelder! Tror den hadde vært per­fekt til det!:)Den korte sÃ¥ utro­lig sexy ut! Hadde brukt den til ALT! Alle hadde følt seg spe­siell i den:) Jeg hadde hvert­fall det!

  9. I agree: „shoot the rio­ters.” Of course that isn’t PC. So, expell any rio­ter arre­sted, along with their family, (down to third cousin), to their coun­try of origin.(I think this was pro­po­sed by the Swiss Peoples Party, which was promp­tly accu­sed of being racist) Muslim coun­tries have cal­led for a boy­cott of Danish pro­ducts. Just wait until plane loads of the new Danish exports start arri­ving: muslim van­dals on welfare.

  10. [L]ogically I don’t see why one must fol­low the other. Why oppo­sing Jewish power neces­sa­rily must result in an exter­mi­na­tio­nist pro­gramme aga­inst them.„The one abso­lu­tely does not fol­low logi­cally from the other. And, per­so­nally, I would not have any part in any sort of „exter­mi­na­tio­nist pro­gramme” aga­inst anybody.To my thin­king it is too sim­pli­stic an expla­na­tion to sheet home all blame for our nation’s pro­blems to the Jews. Our own fel­low Whi­tes have also contributed.Absolutely.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.