Uwięzione serce – Historia miłości Ady Falcon do Francisco Canaro.

Ada-Falcon

Ada Fal­con – roz­ka­pry­szona diva tanga — nagry­wała płyty, grała w fil­mach, jeź­dziła dro­gimi i szyb­kimi samo­cho­dami. Oto­czona luk­su­sem, u szczytu sławy, zde­cy­do­wała się nagle prze­rwać swoją karierę. Prze­stała śpie­wać, odcięła się od zna­jo­mych i przy­ja­ciół. Zamknęła się w domu, z któ­rego wycho­dziła głów­nie do kościoła. W końcu sprze­dała cały mają­tek, podobno roz­dała część rze­czy bied­nym, opu­ściła Buenos Aires i posta­no­wiła wstą­pić do klasz­toru. Ludzie mówili, że to z powodu nie­szczę­śli­wej miło­ści do Fran­ci­sco Canaro — dyry­genta jed­nej z naj­po­pu­lar­niej­szych wtedy (i dzi­siaj :-)) orkiestr tangowych.

1-ada falcon

„Nie wiem, czy to, co czuję, to przy­wią­za­nie,
Nie wiem, czy to może być pasja,
Wiem tylko, że brak Two­jego widoku,
przy­nosi smu­tek mojemu sercu..”
„Yo no se que han hecho mi Ojos” (1930)

Poznali się w 1929 roku. Ona miała wtedy 24 lata, on 31. Canaro szu­kał woka­listki do swo­jej orkie­stry, a ona przy­szła na prze­słu­cha­nie. Zako­chali się w sobie. Przez następne 10 lat Canaro obie­cy­wał, że roz­wie­dzie się z żoną. Powstrzy­my­wała go przed tym podobno wizja utraty majątku. W tam­tych cza­sach nie było jesz­cze tablo­idów, więc nie można prze­śle­dzić nagłów­ków gazet doty­czą­cych tego skan­dalu. Romans z żona­tym męż­czy­zną był tema­tem tabu, szep­tano o nim tylko pry­wat­nie. Z per­spek­tywy czasu, trudno już oddzie­lić prawdę od plo­tek. Plotki mówią, że w 1938 roku, w cza­sie prze­rwy w pró­bie orkie­stry, kiedy Ada sie­działa aku­rat na kola­nach Canaro, do pomiesz­cze­nia weszła jego żona. Z bro­nią. Gro­ziła Adzie. To wła­śnie po tym incy­den­cie, Ada zamknęła się w domu i odcięła od świata. Zro­zu­miała, że nie potrafi spra­wić, aby Canaro poko­chał ją tak, jak ona jego. Zna­la­zła w sobie siłę, aby odejść. Canaro tym­cza­sem nadal z wiel­kim powo­dze­niem pro­wa­dził swój „muzyczny biz­nes”, podró­żo­wał po całym świe­cie, romansował.

ada

„Nie pra­gnę już niczego wię­cej,
Tylko nie zosta­wiaj mnie samej z moim życiem.
Umrę, jeśli mnie zosta­wisz,
Bo nie wiem jak żyć bez Cie­bie.”
„Nada Mas” (1938)

Pozo­stało bli­sko 200 utwo­rów, które nagrali razem przez 10 lat trwa­nia romansu. Ponie­waż bar­dzo mało tak naprawdę wiemy o tym, co się wyda­rzyło, to wła­śnie w tych utwo­rach, ludzie zafa­scy­no­wani tą histo­rią, szu­kają śladów ich miło­ści. W 1942 roku, po 4 latach uni­ka­nia kon­tak­tów ze świa­tem, Ada zde­cy­do­wała się nagrać 2 ostat­nie w jej karie­rze tanga: “Enca­de­nado Cora­zon” („Uwię­zione serce”) i „Vivire con tu Recu­erdo” („Życie z Twoim wspomnieniem”).

„Wiem, że każdy mówi, że zapo­mnia­łam…
Wiem, że każdy myśli, że moja miłość umarła…
Wiem, że każdy myśli, że to prze­szłość,
że nie pamię­tam już Two­jego dotyku.
Wiem, że tak jak wszy­scy, wie­rzysz, że zapo­mnia­łam.
Nie wiesz, że żyję tylko dla Cie­bie.
Z wspo­mnie­niem Cie­bie, z obra­zem Cie­bie przede mną.”
„Enca­de­nado Cora­zon” (1942)

Po tych nagra­niach wyje­chała z Buenos Aires. Razem z matką zamiesz­kały w Sal­si­pu­edes (nazwa miej­sca ozna­cza dosłow­nie: „odejdź, jeśli możesz”) — w Cor­do­bie. Ada znik­nęła z pola widze­nia publicz­no­ści na resztę swo­jego życia. Ludzie mówili, że chciała wstą­pić do klasz­toru. Wia­domo, że żyła bar­dzo skrom­nym, pra­wie klasz­tor­nym życiem. Skrom­nie się ubie­rała, zawsze nosiła duże prze­ciw­sło­neczne oku­lary i zakryte włosy. Mówiła, że oczy i włosy to było to, coś, czym przy­cią­gała męż­czyzn, więc przy­się­gła Bogu, że żaden z nich już ich nie zoba­czy. Przy­się­gła także, że nie będzie już publicz­nie śpie­wać. Wszystko wska­zuje na to, że dotrzy­mała słowa. Świad­ko­wie mówią, że do końca życia czę­sto wspo­mi­nała Canaro, wyra­ża­jąc się o nim piesz­czo­tli­wie per „dia­beł” lub „ten czło­wiek”. Sta­now­czo koń­czyła jed­nak roz­mowę, jeśli ktoś chciał się dowie­dzieć cze­goś wię­cej o ich histo­rii.
Nie­długo przed śmier­cią, odszu­kał ją dzien­ni­karz. Miesz­kała już wtedy w domu opieki pro­wa­dzo­nym przez zakon­nice. Miała 97 lat. Frag­menty z tego spo­tka­nia można obej­rzeć w fil­mie doku­men­tal­nym „Yo no sé qué me han hecho tus ojos – 2003. Jed­nym z pytań, które zadał jej dzien­ni­karz było: „Kto był Twoją naj­więk­szą miło­ścią Ada?”. Na co siwiutka sta­ruszka odpo­wie­działa z roz­bra­ja­ją­cym uśmie­chem: „Nie pamię­tam”.
Zmarła w stycz­niu 2002 roku. Została pocho­wana w Buenos Aires, w tym samym gro­bowcu, co „dia­beł” Canaro.

Ada nagry­wała tanga, które były prze­zna­czone do słu­cha­nia, a nie do tań­cze­nia. Tylko kilka utwo­rów nagra­nych wspól­nie z Canaro nadaje się do zagra­nia na milon­dze. Będzie można do nich zatań­czyć we wto­rek 8 marca w Zło­tej Milon­dze w War­sza­wie, na milon­dze z oka­zji „Dnia Kobiet”.

Linki:

Yo no se que han hecho mi Ojos”(„Nie wiem, co mi zro­biły Twoje oczy”) 1930 – Film doku­men­talny: http://www.planet-tango.com/lyrics/yonose.htm
Napisy:
http://www.opensubtitles.org/en/subtitles/4654271/yo-no-se-que-me-han-hecho-tus-ojos-en

Fabu­la­ry­zo­wany film o Adzie i Canaro:

Elż­bieta Petryka

Przez wiele lat pra­co­wała jako inży­nier wspar­cia tech­nicz­nego w branży IT. Obec­nie zara­bia na życie uspraw­nia­jąc pro­cesy biz­ne­sowe. W środo­wi­sku tan­go­wym odna­la­zła się jako foto­graf i DJ’ej.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.