Czego nie można zrobić Piazzolli? Wywiad z Izabelą Kopeć

Przedstawiamy Wam wywiad z Izabelą Kopeć – mezzosopranistką, która zinterpretowała pieśni Piazzolli za pomocą swojego operowego śpiewu na płycie Piazzolla. Show Me Your Tango.


[Tango Nuestro] Pamiętasz jak zaczęła się Twoja przygoda z tangiem? Najpierw był taniec czy muzyka? Jak to się zaczęło? Może był ktoś, kto odegrał ważną rolę w zainteresowaniu Cię tym tańcem?

[Izabela Kopeć] Najpierw była muzyka ? tango nuevo. Choć właściwie, najpierw były dźwięki południa w ogóle. Jeszcze w czasie studiów w Akademii Muzycznej we Wrocławiu fascynowały mnie pieśni Manuela de Falli, Fernanda Obradorsa i innych wielkich hiszpańskich kompozytorów. Jeśli chodzi o Piazzollę, znałam głównie jego utwory instrumentalne. W klasycznym wykonaniu, ale też w wykonaniu Gotan Project czy Grace Jones. Nie każdy wie, że jej słynne I?ve seen that face before to właśnie Libertango Piazzolli. W 2010 roku przy okazji pracy nad repertuarem na Międzynarodowy Festiwal Amber Baltic pianistka, którą zaprosiłam do współpracy ? Beata Szałwińska ? zabrała mnie na milongę! I wpadłam. Zaczęłam tańczyć, słuchać coraz więcej tanga, a wreszcie pomyślałam, że nagram piękne pieśni tanga nuevo na płycie. Teraz i tańczę, i śpiewam tango.

Izabela KopećDlaczego zdecydowałaś się na Piazzollę? Słyszałaś o jego przydomku el asesino del tango? Zgadzasz się z nim?

Słyszałam o tym przydomku, ale nie zgadzam się z tym, że Piazzolla tango zabijał. Wręcz przeciwnie, uważam, że rozsławił je na cały świat, a również wprowadził do popkultury ? do przemysłu filmowego, muzyki rozrywkowej itd. Ówcześni mu nie poważali go, bo on był innowatorem i burzył konwencje. Wprowadzał do klasycznego tanga elementy jazzu, mieszał gatunki, stosował kontrapunkt, znany z baroku. Ja na swojej płycie nazwałam Piazzollę chuliganem. Ale ja pochwalam takie chuligaństwo. Ono dotyczyło nie tylko kwestii formalnych. Jego twórczość pieśniarska, wspaniałe kompozycje z niezwykłymi tekstami np. Horacio Ferrera, wymyka się konwencjom, ale też ma szczególny wymiar egzystencjalny ? gra na nosie śmierci. Piazzolla nie żyje od ponad dwudziestu lat, a jest coraz bardziej popularny. Dla mnie to geniusz.

Czy któryś z utworów Piazzolli jest Ci szczególnie bliski?

Utwory na płytę są nieprzypadkowo dobrane. Każdy z nich jest dla mnie ważny i opowiada inną historię. Dużo czasu zajęło mi wybranie tego repertuaru oraz ułożenie go w odpowiedniej kolejności w albumie. Zależało mi na tym, żeby płyta była spójną opowieścią o miłości, rozczarowaniach, zazdrości, namiętnościach, czyli o życiu, za którym wszyscy tęsknimy, ale też którego trochę się obawiamy, wiodąc wygodną XXI- wieczną egzystencję. Te pieśni nie pozwalają odejść w spokoju do swoich codziennych spraw i mieszczańskiej filozofii. Zostawiają w człowieku niepokój. Ja odnajduję w
każdej z tych pieśni cząstkę siebie, bo mam w sobie niespokojnego ducha. Kiedy śpiewam: Włożę biały płaszcz / Zostawię przed świtem niedopitą whiskey i wówczas w rytmie tanga przybędzie zakochana we mnie śmierć / I umrę punktualnie o szóstej to tak właśnie czuję. Że w życiu liczą się pasje i spełnienie, a nie jakieś przyziemne sprawy: jakim jeżdżę samochodem, czy co dzisiaj zjadłam na obiad. Ten fragment pochodzi z Ballady para mi muerte. Ale wspaniały jest też Oblivion czy Vuelvo al sur ? pełne tęsknoty. Albo niesforna Yo Soy Maria.

Izabela KopećPiazzollę śpiewały też inne wokalistki, czy któreś z ich wykonań zrobiło na Tobie szczególne wrażenie?

Wrażenie zawsze robi na mnie MILVA. Miałam to szczęście, że kilka razy zagrałam z bandoneonistą, który towarzyszył jej w trasach koncertowych ? Gilberto Pereyrą. On zresztą gra na mojej płycie Piazzolla. Show Me Your Tango. Ale też moje wykonanie nie ma nic wspólnego z tymi, które są powszechnie znane ? Milvy, Miny czy Amelity Baltar, życiowej partnerki Piazzolli. One wszystkie śpiewały zachrypniętymi białymi głosami. Ja śpiewam słowiańskim mezzosopranem, klasycznym belcantowym śpiewem.

Jak wyobrażasz sobie kolejne pięć i dziesięć lat swojej relacji z tangiem? Tworzenie muzyki, podróże, doskonalenie tańca? Jakie masz „tangowe ambicje”?

Nie mogę powiedzieć, że mam jakieś ambicje tangowe. Płyta Piazzolla. Show Me Your Tango to po prostu jeden z moich projektów. Taki flirt z tangiem. No, można powiedzieć, że bardzo ognisty flirt, a nawet romans (śmiech). Dlatego jeśli moja rodzina będzie jeszcze trochę tolerować powroty z milongi o 1 w nocy, to będę dalej tańczyła milongę, a może i pojadę na kilka maratonów. Na pewno też dalej będę koncertować z repertuarem pieśni Piazzolli. Koncerty na dobre zaczęliśmy dopiero pod koniec ubiegłego roku w Filharmonii Łódzkiej. Za parę dni śpiewam w Filharmonii Bałtyckiej. Mam nadzieję, że tango będzie w przyszłości do mnie powracać. Ale w listopadzie 2013r. wydaję kolejną płytę i tym razem repertuar nie będzie tangowy, argentyński, tylko typowo polski.

Wydaje mi się, że tango jest tańcem samotnych ludzi, dużo w nim romansów, erotyzmu. Wśród nas (tangueros) niewielu żyje w stałych związkach. Ty masz rodzinę, a Twój partner życiowy nie tańczy, jak się z tym czujesz? Nie przeszkadza Wam to?

Izabela KopećNigdy nie postrzegałam milongowych spotkań jak giełdy samotnych serc. Przychodzę tam potańczyć z przyjaciółmi i ludźmi, których cenię, bo mają piękną pasję i potrafią o niej pięknie opowiadać, zarówno słowami jak i ruchem. Dla mnie milonga to nie podryw. Jestem zamknięta na pewną energię, więc też nikt mnie nie podrywa. Albo tego nie widzę? Hihihi? Żyję w partnerskim związku, więc każde z nas ma dużo przestrzeni do realizowania swoich pasji i zainteresowań. Mój syn też zresztą ma dużą potrzebę autonomii i samotności w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się, że tylko w ten sposób ludzie, żyjąc razem, mogą się twórczo rozwijać? Choć oczywiście mamy umowę, że nie przeginam i najdalej do trzeciej nad ranem wracam do domu. Nikt jeszcze nie musiał mnie szukać o poranku po Warszawie (śmiech!).

Twoje utwory z płyty Piazzolla. Show Me Your Tango przeznaczone są do tańczenia, czy tylko do słuchania?

Pieśni Piazzolli to tango nuevo, czyli tango do słuchania, ale wytrawni tangeros i tangery świetnie sobie z nimi radzą na parkiecie. Mogę to udowodnić! Kiedy Kasia Adamik i Olga Chajdas kręciły teledysk do mojego Obliviona w El Palacio, gdzie był plan zdjęciowy, zebrało się kilkunastu pasjonatów, którzy przez kilka godzin tańczyli wspaniale do tego właśnie utworu. Sama też zresztą lubię zatańczyć tango nuevo. I Tadeusz Dębski lubi. I Maria Korzeniowska. A pięknie je gra na milongach (i tańczy) Robert Kandefer.

Tworzysz muzykę, którą kwalifikuje się do nurtu crossover, masz więc wyrobione zdanie o tym, gdzie leżą granice w eksperymentowaniu z tangiem? Co sądzisz o nurtach nutango/elektrotango? Czy w tangu należy pilnować korzeni i tradycji?

Uwielbiam tango klasyczne, tak samo jak kocham muzykę klasyczną ? Bacha, Mozarta, Debussy?ego, Verdiego, Pucciniego. Nie można się odcinać od korzeni, bo to podstawa egzystencji i wiedza o kulturze. Uważam, że jeśli ktoś zna dobrze klasykę, zna korzenie, a jego eksperymentowanie jest wyrazem miłości i intelektualnej pasji, to te granice potrafi wyczuć. I wówczas tworzy rzeczy wspaniałe. Elektroniczne tango Gotan Project i nieżyjącej już Sary Vaughan, której słuchałam będąc nastolatką, uważam za przykład takiej właśnie twórczości.

Izabela KopećCzy wyobrażasz sobie coś, czego Piazzolli zrobić nie wolno, projekt muzyczny odwołujący się do Piazzolli, który byłby już „świętokradztwem” bądź odwrotnie – czy przychodzi Ci na myśl jeszcze jakaś niezrealizowana forma sztuki na podstawie Piazzolli, którą bardzo byś chciała zobaczyć / usłyszeć / poznać / zrealizować?

Czego nie można zrobić Piazzolli? Na pewno nie powinno się go trywializować. Nie chciałabym nigdy obejrzeć wodewilu na bazie jego twórczości. Albo Piazzolli rewiowo. Nigdy. Jeśli chodzi o moje plany z Piazzollą, to ucieknę trochę od odpowiedzi na to pytanie. Wyznaję anglosaską zasadę: Do not overpromise, better overdeliver, wolę o planach opowiadać po ich realizacji. A póki co, od 6 maja można oglądać mój najnowszy teledysk do utworu Vuelvo al sur. Dla niektórych może być świętokradczy, bo wspaniała Paulina Policzkiewicz-Woźniak występuje w nim w bokserskich szortach! Ja zresztą też?

Skąd tytuł płyty – dlaczego Show Me Your Tango?

Tytułem płyty chciałam przekazać, że zależy mi na tym, by ludzie słuchając utworów Piazzolli pozwolili sobie na refleksję i odnaleźli cząstkę tanga w sobie. Tango to dla mnie alegoria życia. Trzeba znać zasady, żeby wiedzieć, jak się poruszać, ale też trzeba umieć uwolnić siebie, swoją ekspresję, przełamać swoje zahamowania i emocjonalne bariery, żeby tańczyć / żyć w sposób pełny. A poza tym, nagrałam tę płytę, żeby mieć pretekst, by znajdować się często w miejscach, w których ludzie tańczą i móc sobie na nich bezkarnie patrzeć. Bo uwielbiam obserwować ludzi w tańcu.

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Tango Nuestro

Tango Nuestro jest serwisem poświęconym tangu argentyńskiemu w Polsce. Znajdziesz u nas katalog milong i instruktorów w całym kraju, informacje na temat nadchodzących wydarzeń, bazę ciekawych artykułów, tablicę ogłoszeniową i wiele innych ciekawych treści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X