Programy, sztuczki i triki dla tangowych DJ-ów — cześć trzecia


Przed­sta­wiamy trze­cią i ostat­nią cześć porad­nika dla DJów Irka Kra­jew­skiego.
Poprzed­nie arty­kuły dostępne są pod linkami:

  1. część pierw­sza — m. in. tagowanie
  2. część druga — rytm, cor­tiny, korekty

Witam po raz kolejny i zapra­szam do trze­ciej czę­ści porad i sztu­czek. Dotąd pod­su­wa­łem Wam pomy­sły na to, jak uła­twić sobie opi­sy­wa­nie utwo­rów, uzu­peł­nić je o moż­li­wie dużą liczbę infor­ma­cji, napra­wić kawałki zgrane z radia oraz przy­go­to­wać cor­tiny, tak więc pozo­stało nam to wszystko zesta­wić w spójną listę odtwa­rza­nia (tzw. play­li­stę) i zagrać! Przy­szła pora na omó­wie­nie pro­gramu do odtwa­rza­nia muzyki Media­Mon­key, dostęp­nego do pobra­nia w wer­sji bez­płat­nej oraz Zło­tej – płat­nej, pod adre­sem: mediamonkey.com/download. Omó­wię tutaj bez­płatną wer­sję programu.

Część 3. Kon­fi­gu­ru­jemy odtwa­rzacz muzyczny, zesta­wiamy play­li­sty i odtwa­rzamy pod­czas milongi.

Media­Mon­key to mul­ti­me­dialny „kom­bajn” dostępny dla sys­temu Win­dows, a jed­no­cze­śnie jeden z dwóch naj­po­pu­lar­niej­szych, obok iTu­nes, pro­gra­mów uży­wa­nych przez pol­skich DJ-ów tan­go­wych. Mno­gość opcji i zło­żo­ność inter­fejsu może odpy­chać przy pierw­szym kon­tak­cie, dla­tego sku­pię się naj­pierw na tym co i jak warto usta­wić, aby wygod­nie się nim posłu­gi­wać i unik­nąć przy­krych nie­spo­dzia­nek w trak­cie trwa­nia milongi. O moż­li­wo­ściach pro­gramu można prze­czy­tać na stro­nie pro­du­centa i nie będę ich opi­sy­wał, gdyż jest ich dużo i dodat­kowo Media­Mon­key można roz­sze­rzyć zewnętrz­nymi nakład­kami pro­gra­mo­wymi i skryptami.

Impor­to­wa­nie pli­ków muzycz­nych do MediaMonkey

Pierw­sza rzecz, to zaim­por­to­wa­nie naszej biblio­teki muzycz­nej do pro­gramu. Służy do tego kla­wisz Ins lub pole­ce­nie w menu Plik – Add/Rescan files to the Library, w któ­rym mamy dostęp do naszych nośni­ków danych i wystar­czy zazna­czyć odpo­wied­nie kata­logi, które następ­nie zostaną przez pro­gram zeska­no­wane, zin­dek­so­wane i staną się odtąd czę­ścią Biblio­teki — Music pro­gramu, która pozwoli nam na szyb­kie prze­szu­ki­wa­nie utwo­rów po nazwach, gatun­kach, czy według jakie­go­kol­wiek innego klucza.

Porada: Na tym eta­pie może­cie świa­do­mie zde­cy­do­wać, czy chce­cie dodać do Biblio­teki tylko utwory tan­gowe, czy rów­nież pozo­stałą kolek­cję muzyki. Ja zde­cy­do­wa­łem się na wszyst­kie utwory, wyłą­cza­jąc tym­cza­sowe kata­logi, w któ­rych prze­cho­wuję naj­now­sze zdo­by­cze muzyczne, pliki bez opi­sów i utwory nie prze­słu­chane. W podobny spo­sób wyklu­czam też kata­logi zawie­ra­jące utwory z błę­dami (np. prze­skoki), lub bar­dzo sła­bej jako­ści itp.

Poni­żej inter­fejs pro­gramu i wyróż­nione jego naj­waż­niej­sze ele­menty (może on nieco odbie­gać od Waszych wstęp­nych usta­wień, ale doj­dziemy do tego):

Interfejs programu MediaMonkey

Naj­waż­niej­sze ele­menty inter­fejsu Media­Mon­key – opis*:

  • 1 Panel prze­szu­ki­wa­nia Biblio­teki pli­ków mul­ti­me­dial­nych (muzycz­nych, wideo, innych…)
    • a ikony szyb­kiego dostępu do ele­men­tów Biblioteki
  • 2 Aktu­al­nie wybrana lista utworów
    • b nagłówki kolumn porząd­ku­jące infor­ma­cje wyświe­tlane w listach utworów
  • 3 Panel odtwa­rza­nia z paskiem postępu utworu i regu­la­cją gło­śno­ści, equ­ali­ze­rem itp.
    • d regu­la­tor gło­śno­ści odtwarzania
    • e pasek stanu
    • f opcje dodat­kowe odtwarzania
  • 4 Zakładki list odtwarzania
    • c przy­cisk szyb­kiego doda­wa­nia nowych zakła­dek z listami utworów
  • 5 Pasek wyszu­ki­wa­nia utwo­rów po nazwie
  • 6 Prze­łącz­nik układu ramek w liście utworów
  • 7 Ramki fil­tro­wa­nia utwo­rów w liście
  • 8 Szcze­góły aktu­al­nie odtwarzanego/zaznaczonego utworu z okładką albumu

*Tymi nume­rami i lite­rami będę posłu­gi­wał się w dal­szej czę­ści opisu.

Uwaga: W Media­Mon­key można zasad­ni­czo wydzie­lić trzy istotne dla nas listy: lista prze­szu­ki­wa­nych utwo­rów z Biblio­teki, play­li­sta robo­cza oraz lista „Teraz Odtwa­rzane” (dostępna pod skró­tem kla­wi­szy Ctrl+Alt+N).

  • lista prze­szu­ki­wa­nych utwo­rów, to lista w któ­rej będziemy wyszu­ki­wali utwory, które chcemy dodać do tand w opra­co­wy­wa­nej play­li­ście i ma poda­wać nam naj­istot­niej­sze infor­ma­cje pod kątem wstęp­nego wyboru do tandy.
  • play­li­sta robo­cza, to lista na któ­rej ukła­damy utwory, łącznie z cor­ti­nami, w kolej­no­ści takiej, w jakiej będą odtwa­rzane na milondze.
  • lista Teraz Odtwa­rzane, to bar­dzo ważna lista, która zawiera utwory fak­tycz­nie odtwa­rzane w cza­sie rze­czy­wi­stym na milon­dze i nie należy jej mylić z play­li­stą roboczą!

Bez­pieczny spo­sób pracy z listami odtwa­rza­nia w MediaMonkey

Co z tego wynika? Bar­dzo wiele – cały spo­sób pracy z pro­gra­mem. Przed milongą możemy przy­go­to­wać play­li­stę robo­czą. Będzie to wstępna lista utwo­rów, które znajdą się w Teraz Odtwa­rzane, a które prze­ślemy tam w chwili roz­po­czę­cia milongi. Play­li­sta robo­cza może słu­żyć nam jako wstępna selek­cja utwo­rów do zagra­nia, na któ­rej kory­gu­jemy swoje pomy­sły w trak­cie trwa­nia milongi, ale jesz­cze przed ich pusz­cze­niem „na żywo”. Play­li­sta robo­cza jest „wen­ty­lem bez­pie­czeń­stwa” i pomoże nam unik­nąć prze­sta­wie­nia utwo­rów w trak­cie milongi przez przy­pad­kowe dwu­krotne klik­nię­cie lewego przy­ci­sku myszy.

Ważne usta­wie­nia spo­sobu odtwa­rza­nia utwo­rów w programie

Ponie­waż pro­gram stan­dar­dowo nie jest naj­le­piej skon­fi­gu­ro­wany, dla­tego usta­limy że dwu­krotne klik­nię­cie lewym kla­wi­szem myszy, pod­czas gdy jest odtwa­rzana lista Teraz Odtwa­rzane, otwiera okno Wła­ści­wo­ści utworu, zamiast pod­mie­niać play­li­sty (robo­czą na Teraz Odtwa­rzane).
Odpo­wied­nie usta­wie­nie znaj­duje się w menu Narzę­dzia – Opcje – Odtwa­rzacz (na zrzu­cie wariant „bezpieczny”):

Ustawienia MediaMonkey

Uwaga: Dodat­kowo wyłą­czy­łem w pro­gra­mie „dymki” z tytu­łem i okładką utworu (tzw. Wyska­ku­jąca pod­po­wiedź), stan­dar­dowo poja­wia­jące się pra­wym dol­nym rogu ekranu, co nie­rzadko zasła­niało mi przez kilka sekund pasek czasu postępu utworu (prze­szka­dza np. pod­czas odtwa­rza­nia samych koń­có­wek, żeby spraw­dzić czy nie mają tam nagra­nego początku kolej­nego utworu, albo zbyt dłu­giej ciszy).

Mamy chyba naj­waż­niej­sze! Zabez­pie­cze­nie przed przy­pad­ko­wym klik­nię­ciem pod­czas milongi!

W jaki spo­sób play­li­sta robo­cza staję się listą „Teraz Odtwarzane”?

Zazna­czamy utwór play­li­sty robo­czej, który ma być odtwa­rzane jako pierw­szy w kolej­no­ści i wci­skamy kom­bi­na­cję kla­wi­szy Alt+Enter, cały aktu­alny układ utwo­rów zostaje sko­pio­wany do Teraz Odtwa­rzane, a odtwa­rza­nie roz­po­czyna się od zazna­czo­nego przez nas utworu i leci po kolei, aż do ostat­niego. Dużo trud­niej przy­pad­kowo wci­snąć Alt+Enter, niż dwu­krot­nie klik­nąć myszą – prawda?

Uwaga 1: To samo można osią­gnąć kli­ka­jąc wybrany utwór w play­li­ście robo­czej i kli­ka­jąc pra­wym przy­ci­skiem myszy wybrać z pod­ręcz­nego menu Odtwa­rzaj teraz.

Uwaga 2: Listę Teraz Odtwa­rzane można wkom­po­no­wać w inter­fejs ekranu (np. po pra­wej stro­nie listy robo­czej), ale zakła­dam, że „gramy” zwy­kle z kom­pu­te­rów o małych ekra­nach i nie ma na to miej­sca, dla­tego ja zawsze mam ukrytą tę listę, a chcąc do niej zaj­rzeć wci­skam kla­wi­sze Ctrl+Alt+N i natych­miast po przej­rze­niu zamy­kam, żeby przy­pad­kowo cze­goś w niej nie przedstawić.

Uwaga 3: Dobrym momen­tem na pod­mianę utwo­rów w play­li­stach na milon­dze są cor­tiny. W chwili, gdy trwają ostat­nie sekundy ciszy w utwo­rze z koń­cówki tandy, prze­sta­wiamy się na cor­tinę w zmo­dy­fi­ko­wa­nej play­li­ście robo­czej i wci­skamy Alt+Enter, a gra­nie roz­po­czyna się z nową listą (tan­ce­rze nawet nie będą tego świadomi).

W pro­gra­mie znaj­duje się dolny pasek odtwa­rza­nia (3), któ­rego przy­ci­ski zawsze doty­czą listy Teraz Odtwa­rzane, tzn. przy­ci­śnię­cie kla­wi­sza poprzedni/następny odtwa­rza odpo­wied­nie utwory z tej listy, acz­kol­wiek zoba­czymy je także jako pogru­bione w listach robo­czych, co może mylić począt­ko­wych użyt­kow­ni­ków pro­gramu i stwa­rzać wra­że­nie, że odtwa­rza­nie odbywa się z roboczej.

Skoro jeste­śmy przy pasku odtwa­rza­nia, to usta­wimy spo­sób zacho­wa­nia się pro­gramu pod­czas prze­cho­dze­nia od jed­nego utworu do kolej­nego. Stan­dar­dowo przej­ścia te są płynne, ale moim zda­niem nie brzmi to dobrze na milon­dze. Kli­ka­jąc pra­wym przy­ci­skiem myszy na iko­nie gło­śnika w polu (3)-(f) wybie­rzemy Usta­wie­nia odtwa­rza­cza, żeby przejść do kon­fi­gu­ra­cji. Moje usta­wie­nia przed­sta­wi­łem poni­żej (inny spo­sób dostępu do nich, to menu Narzę­dzia – Opcje – Wtyczki wyj­ściowe):

MediaMonkey - przejścia między utworami

W oknie usta­wień należy odzna­czyć Cross­fade, który jest płyn­nym prze­cho­dze­nie pomię­dzy utwo­rami, jed­no­cze­śnie warto odzna­czyć też opcję usu­wa­nia ciszy w utwo­rach, ponie­waż czę­sto lepiej jest mieć nad tym kon­trolę ręczną, niż usta­wiać czas trwa­nia ciszy globalnie.

Wiemy już jak odtwa­rzać i pod­mie­niać play­li­sty, ale jak je two­rzyć i porządkować?

Naj­pierw o ukła­dzie nagłów­ków, w listach w czę­ści okna (2)-(b) pro­gramu, słów kilka. Zale­cany porzą­dek kolumn można uzy­skać „chwy­ta­jąc” nagłówki (b) lewym przy­ci­skiem myszy i prze­sta­wia­jąc w pożą­da­nej kolej­no­ści.
Mój układ nagłów­ków w (b) jest następujący:

/ # / Tytuł / Arty­sta / Album / Arty­sta Albumu / Gatu­nek / Date / BPM / Bitrate / Ocena / Track Volume / Ścieżka /
i inne (z pozo­sta­łych nie korzy­stam, poza tym nie miesz­czą się na ekra­nie mojego kom­pu­tera).
Można ew. bar­dziej wyeks­po­no­wać kolumnę Komen­tarz, jeżeli trzy­ma­cie w niej istotne infor­ma­cje o cha­rak­te­rze utworu (alter­na­tyw­nie można trzy­mać utwory podobne co do cha­rak­teru – tzn. mocno ryt­miczne, deli­kat­nie ryt­miczne, liryczne itd. w odpo­wied­nio nazwa­nych play­li­stach robo­czych).
Bra­ku­jące nagłówki można dodać z listy, która roz­wija się po klik­nię­ciu pra­wym przy­ci­skiem myszy jed­nego z nagłów­ków – tam doda­jemy m.in. nagłówki BPM oraz Date, a cho­wamy nie­po­trzebne, jak np. nagłówki Dowolne 1–3.

Doda­wa­nie zakła­dek z playlistami

Za pomocą przy­ci­sku + w czę­ści (4)-(c) łatwo otwie­ramy kolejne zakładki, w któ­rych możemy wyświe­tlać: całą zawar­tość Biblio­teki, wcze­śniej uło­żone listy utwo­rów, jak rów­nież listę Teraz Odtwa­rzane.
Dostęp do play­list uzy­sku­jemy w panelu (1) prze­łą­cza­jąc się pomię­dzy wyszu­ki­wa­nymi ele­men­tami przez roz­wi­ja­nie gałęzi Biblio­teki, lub dzięki przy­ci­skom (a) dla szyb­szej nawi­ga­cji. Tam też wybierzmy Play­li­sty, a w panelu (1) poja­wią się dotych­cza­sowe listy (pro­gram two­rzy kilka list auto­ma­tycz­nie). Nową play listę two­rzymy kli­ka­jąc pra­wym przy­ci­skiem myszy w tym panelu i wybie­ra­jąc z menu Nowa Play­li­sta – pro­gram o poda­nie nazwy i tutaj dobrze jest wpi­sać datę milongi oraz miej­sce (np. jak poniżej):

MediaMonkey - dodawanie playlisty

Prze­szu­ki­wa­nie Biblio­teki i sor­to­wa­nie utworów

Play­li­sta jest oczy­wi­ście pusta i poja­wia się w oknie (2), dla­tego doda­jemy kolejną zakładkę w (4)-(c) i otwie­ramy w niej Biblio­tekę muzyczną, jako Music w (1)-(a). Posłu­gu­jąc się wyszu­ki­warką (5) wpi­su­jemy np. nazwę wyko­nawcy „Lomuto”, a Biblio­teka – Music zosta­nie prze­fil­tro­wana tak, by wyświe­tlić wszyst­kie utwory ze sło­wem „Lomuto” w nazwie utworu, albumu i innych, jed­nak przede wszyst­kim, jak się spo­dzie­wamy, utwory orkie­stry Fran­ci­sco Lomuto.

W oknie listy Music (4) zoba­czymy nazwy utwo­rów, które możemy wyświe­tlać w odpo­wied­nim porządku wzglę­dem infor­ma­cji z jed­nej z kolumn – np. Album, aby to zro­bić należy klik­nąć lewym przy­ci­skiem myszy nagłó­wek Album w (4)-(c) raz, albo ponow­nie, aby odwró­cić kolej­ność sortowania.

Dodat­kowo utwory możemy sor­to­wać w bar­dziej zaawan­so­wany spo­sób korzy­sta­jąc z ramek w (7), które można włączyć/wyłączyć przy­ci­skami w (6). Tam mamy moż­li­wość prze­fil­tro­wa­nia zbio­rów po kilku kry­te­riach (do trzech jed­no­cze­śnie): Gatu­nek, Arty­sta, Album. Dzięki temu łatwo możemy wyświe­tlić z Biblio­teki w liście Music np. tylko walce Juan’a D’Arienzo z albumu El Rey Del Com­pás. Jeśli nie korzy­stamy z tak zaawan­so­wa­nej fil­tra­cji (pamię­ta­jąc, że te same dane wyszu­ki­wa­nia możemy podać w polu (5)), to warto ponow­nie ukryć widok trzech ramek i odzy­skać dużą część ekranu. Dla przy­kładu, ja nigdy nie uży­wam tego widoku w liście robo­czej, żeby mieć widok jak naj­więk­szej ilo­ści kolej­nych tand.

Uwaga: Pamię­taj­cie, że traf­ność wyszu­ki­wa­nia utwo­rów w Waszej Biblio­tece muzycz­nej zależy tylko od tego jak upo­rząd­ko­wane macie nazew­nic­two utwo­rów w znacz­ni­kach (tagach) pli­ków muzycz­nych. Dla tych, któ­rzy jesz­cze nie zapo­znali się z pierw­szą czę­ścią moich tech­nicz­nych porad dla DJ-ów odsy­łam tam, gdyż prze­czy­ta­cie wła­śnie o spo­so­bie na szyb­kie i fachowe ich ponazywanie.

Wysy­ła­nie utwo­rów z Biblio­teki do play­li­sty roboczej:

Wybrany utwór, lub kilka zazna­czo­nych utwo­rów prze­no­simy do play­li­sty robo­czej (np. „milo 26.07 ’12 MEJSCE” jw.) pra­wym przy­ci­skiem myszy, wybie­ra­jąc z pod­ręcz­nego menu Wyślij do… — Play­li­sta – NAZWA, lub przy pomocy ikony Send to w lewym gór­nym rogu pro­gramu (poni­żej paska Menu).

W ten spo­sób zapeł­niamy naszą robo­czą play­li­stę doda­jąc kolejne utwory, cor­tiny itd. co jest oczy­wi­ście rolą DJ-a. W play­li­ście robo­czej zazna­czone utwory możemy prze­miesz­czać w górę lub w dół play listy, jak w każ­dym innym pro­gra­mie, dopra­co­wu­jąc się doce­lo­wego układu na milongę.

Play­li­sta gotowa? O czym należy pamię­tać przed jej zagraniem?

Jeśli muzyka jest już spój­nie uło­żona, należy jesz­cze pamię­tać o dwóch bar­dzo istot­nych sprawach:

  1. Ana­li­zu­jemy poziom gło­śno­ści wszyst­kich utwo­rów z play­li­sty robo­czej przy pomocy wbu­do­wa­nego w pro­gram ska­nera (uwaga: może to zająć parę minut czasu, nie rób­cie tego na ostat­nią chwilę). W ty celu zazna­czamy wszyst­kie utwory z listy skró­tem Ctrl+A i z wybie­ramy z menu Narzę­dzia – Ana­li­zuj gło­śność (Shift+Ctrl+V). Media­Mon­key doda infor­ma­cję o gło­śno­ści przy utwo­rach i wyświe­tli ją w kolum­nie Track Volume. W pew­nym stop­niu pro­gram jest w sta­nie wyrów­nać gło­śność tych utwo­rów pod­czas odgry­wa­nia listy „Teraz Odtwa­rzane”, ale lepiej żeby kon­tro­lo­wali pokrę­tło gło­śno­ści sami pod­czas milongi.
  2. Badamy koń­cówki utwo­rów odsłu­chu­jąc, czy nie ma w nich zbyt dłu­giej ciszy oraz nagra­nych począt­ków innych utwo­rów (o tym pisa­łem w dru­giej czę­ści cyklu arty­ku­łów). Jeżeli mamy do czy­nie­nia z taką sytu­acji, a nie mamy czasu, aby popra­wić plik, jak to opi­sy­wa­łem w poprzed­nim arty­kule, to możemy dla danego utworu usta­wić czas odtwa­rza­nia początku i końca we Wła­ści­wo­ściach. Wła­ści­wo­ści utworu są dostępne w menu pod pra­wym przy­ci­skiem myszy – Wła­ści­wo­ści (Shift+Enter) w zakładce Szcze­góły. Tam możemy np. usta­wić roz­po­czę­cie utworu od 3 sekundy, jak w poniż­szym przy­kła­dzie:
    MediaMonkey

Po tych ope­ra­cjach będzie można już ze spo­ko­jem wci­snąć przy­ci­ski Alt+Enter roz­po­czy­na­jąc milongę!

Garść porad ogól­nych dla lep­szego wyko­rzy­sta­nia MediaMonkey

Suk­ces na milon­dze zapew­nia szybki dostęp do wielu, wcze­śniej przy­go­to­wa­nych tand o zróż­ni­co­wa­nym cha­rak­te­rze muzycz­nym (ryt­mika, nastrój, jakość nagra­nia itd.). Dobrym spo­so­bem jest suk­ce­sywne wysy­ła­nie goto­wych tand do play­list robo­czych o odpo­wied­nich nazwach – np. Tanga ryt­miczne, Tanga liryczne Walce, Milongi lub według innego, opo­wia­da­ją­cego Waszemu sty­lowi pracy, sche­matu. Pozwoli to na szybką pod­mianę tand, na inne dostępne w takiej kolek­cji, w cza­sie trwa­nia milongi oraz na lep­sze dostro­je­nie się do ener­gii i nastroju tań­czą­cych oraz sytu­acji na par­kie­cie (np. zatło­cze­nie, albo duża ilość wol­nej przestrzeni).

Warto posłu­gi­wać się infor­ma­cją o BPM (Beats Per Minute) oraz o Bitrate, czyli jako­ści utwo­rów, wybie­ra­jąc do tand utwory o jak naj­lep­szej jako­ści i o ryt­mice nie odbie­ga­ją­cej za bar­dzo od sie­bie, ale o tym już była mowa w poprzed­niej czę­ści artykułu.

Bar­dzo cie­kawą moż­li­wo­ścią pro­gramu jest eks­port play­list do pli­ków PDF, Excel lub HTML (czyli w for­ma­cie stron inter­ne­to­wych). Jest to dostępne w menu Plik – Utwórz Raport i umoż­li­wia podzie­le­nie się spi­sem utwo­rów z tan­ce­rzami, któ­rym spodo­bały się nie­które tandy na milon­dze lub jako zapo­wiedź pro­gramu muzycz­nego na wieczór.

To chyba naj­krót­szy opis, jaki można napi­sać do pro­gramu Media­Mon­key i mam nadzieję, że będzie pomocny.
Pozo­staje mi już tylko Wam życzyć two­rze­nia uda­nych play­list i naby­cia wprawy w posłu­gi­wa­niu się „medialną małpką”:)

Pozdra­wiam,
Irek Krajewski

Irek Kra­jew­ski

Pocho­dzi z Gdań­ska, ale na pierw­szy kurs tanga zapi­sał się we Wro­cła­wiu i prze­padł. Tak zaczęły się tan­gowe podróże po całej Pol­sce i nie tylko. Obec­nie mieszka w War­sza­wie, gdzie grywa także jako DJ.

5 Comments

  1. Na prze­rwy i ciszę przed/po/pomiędzy jest chyba nieco prost­szy spo­sób. We wtyczce wyj­ścio­wej należy zazna­czyć usu­wa­nie ciszy na początki i na końcu, a żeby wsta­wić jed­na­kowe odstępy mię­dzy utwo­rami, należy użyć wtyczkę „Silence Between Songs” (http://goo.gl/lrvozD).

  2. Bar­dzo przy­datny porad­nik — zwłasz­cza dla osób roz­po­czy­na­ją­cych przy­godę z gra­niem na milon­gach. Syn­te­tyczny i zro­zu­miały rów­nież dla laików.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.