Tłumy na koncercie Frankowskiego w Katowicach

Tłu­my pod­czas kon­cer­tu Tria Grze­go­rza Fran­kow­skie­go w naj­więk­szym kato­wic­kim par­ku Kościusz­ki zasko­czy­ły chy­ba wszyst­kich. Car­los Roulet śpie­wał, zaś tan­gu­eros ze Ślą­ska i Biel­ska-Bia­łej — tań­czy­li na bru­ku.

Nie­dziel­ne, pogod­ne przed­po­łu­dnie ostro kon­tra­sto­wa­ło z powszech­nym odbio­rem tan­ga, jako sym­bo­lu nostal­gii i pół­mro­ku. Grze­gorz Fran­kow­ski ubar­wił kon­cert lek­ki­mi w tonie komen­ta­rza­mi z dużym zyskiem dla odbio­ru pro­me­na­do­we­go kon­cer­tu adre­so­wa­ne­go do sze­ro­kiej publicz­no­ści. Sądząc z żywio­ło­we­go entu­zja­zmu widzów — to był uda­ny kon­cert.

Moje zasko­cze­nie — duża licz­ba widzów w bar­dzo zaawan­so­wa­nym wie­ku fil­mu­ją­cych kon­cert i taniec… komór­ka­mi.

Zdję­cia: Lecho­sław Hoj­nac­ki, Zdzi­sła­wa Hoj­nac­ka, Eva Gam­roth (pełen album dostęp­ny pod tym lin­kiem).

Zapra­sza­my rów­nież do obej­rze­nia fil­mu autor­stwa Grze­go­rza Sko­czy­la­sa:

…i prze­czy­ta­nia opu­bli­ko­wa­ne­go u nas kil­ka mie­się­cy temu wywia­du z Grze­go­rzem Fran­kow­skim. A on sam wraz z zespo­łem już za kil­ka dni zagra w Biel­sku Bia­łej — zapra­sza­my!

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Lechosław Hojnacki

Bielszczanin. Szereg lat temu zobaczył ocho i gancho i ? nieuleczalnie zachorował na tango. Dziś jest też współorganizatorem jednej z milong w Bielsku-Białej i TJ-em. Prowadzi witrynę etaniec.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X