Milonguero w obcym mieście

Jestem zdecydowanym zwolennikiem tańczenia na milongach z wieloma różnymi paniami. Gdy zdarza mi się być na milondze w innym mieście, najchętniej tańczę z paniami stamtąd; z naszymi mogę przecież tańczyć zawsze. To jest możliwe rzecz jasna tylko pod warunkiem, że ktoś inny chociaż od czasu do czasu poprosi do tańca również nasze panie. Niestety, zdarza się to stosunkowo rzadko. Zdarzyło mi się kilka razy zagadnąć o to różnych tancerzy. Z tych rozmów wynikałoby, że głównym powodem jest obawa, że z nieznaną panią mogą nie dać rady zadowalająco zatańczyć.

Ten artykuł został napisany z myślą o panach, ale ? jak sądzę ? panie również mogą w nim znaleźć pewne wskazówki dla siebie. Artykuł dotyczy proszenia do tańca, zwłaszcza w obcym środowisku.

W Argentynie do proszenia pań do tanga stosuje się cabeceo. Ten sposób proszenia do tańca polega na stosowaniu się do listy zaleceń (lista autorstwa Ricka McGarreya, przytoczona za Tango and Chaos in Buenos Aires):

  1. Zaplanuj sobie, z kim chcesz tańczyć każdy rodzaj muzyki i bądź konsekwentny.
  2. Wybierz trzy panie, z którymi dany taniec chciałbyś najchętniej tańczyć.
  3. Na początku tandy staraj się jak najszybciej rozpoznać rodzaj muzyki, a następnie patrz w kierunku pani, która jest na pierwszym miejscu twojej listy dla tego typu grania.
  4. Nie odwracaj oczu od swojej wybranki nawet na sekundę. Jeżeli już z nią tańczyłeś i była zadowolona z tańca z tobą, to prawdopodobnie szybko spojrzy w twoją stronę.
  5. Jeżeli kobieta wybrana przez ciebie nie odwzajemni twojego spojrzenia, poczekaj chwilę. Jeżeli zauważysz, że jest świadoma twojego spojrzenia, ale intencjonalnie patrzy w inną stronę, natychmiast przenieś wzrok na kolejną osobę z listy.
  6. Jeżeli dostrzeżesz, że wybrana przez ciebie pani nawiązała z tobą kontakt wzrokowy, zazwyczaj delikatnym skinieniem głowy „umawiacie się” na wspólny taniec. Czasem pani po prostu opuszcza wzrok na podłogę.
  7. Jeżeli kontakt wzrokowy został nawiązany przypadkowo z kimś innym, nie okazuj żadnej reakcji i szybko odwróć wzrok.
  8. Po nawiązaniu kontaktu wzrokowego i akceptacji podejdź do stolika wybranej pani. Cały czas utrzymuj z nią kontakt wzrokowy. Kobieta w tym czasie spokojnie siedzi i czeka, aż do niej podejdziesz.
  9. Dopiero, gdy stoisz przed panią oko w oko, ona wstaje i prowadzisz ją na parkiet. Dzięki temu unikacie niezręcznej sytuacji, gdy jakaś kobieta myśli, że to ją prosisz, gdy tymczasem ty prosiłeś kogoś siedzącego za nią.
  10. Po skończeniu tańczenia najpierw odprowadzasz panią na jej miejsce, a następnie wracasz do siebie.

Powyższe reguły wydają się skomplikowane, ale jeżeli spróbujesz je zastosować w praktyce, szybko przekonasz się, że w gruncie rzeczy są łatwe do zapamiętania i stosowania. Ten sposób proszenia do tańca daje ci komfort, że pani, którą poprosisz do tańca, nie odmówi ci.

Jak pisałem wyżej, taki sposób proszenia jest stosowany w Argentynie. W Europie wiele pań zna te zasady, ale nie wszystkie. Dlatego dość często nie mamy takiego komfortu jak Argentyńczycy.

Na milongi na ogół przychodzimy po to, żeby tańczyć. Na ogół panie chętnie tańczą. Zdarza się jednak, że albo chcą odpocząć, albo przyszły tylko porozmawiać ze znajomymi. Dla panów oznacza to, że gdy idziemy prosić je do tańca, zawsze istnieje ryzyko odmowy. Dla większości taka perspektywa jest bardzo nieprzyjemna.

Jeżeli tańczymy na własnej milondze, w miejscu, gdzie często bywamy, zazwyczaj wszyscy – lub większość z nas – dobrze się znamy. W naszym środowisku zazwyczaj nie mamy z tym żadnych problemów.

Zupełnie inaczej jest, gdy pójdziemy na milongę podczas wakacji, podróży służbowej i tym podobnych, czyli gdy chcemy zatańczyć w obcym miejscu, gdzie nikogo nie znamy. W takich okolicznościach dobrze jest najpierw chwilę posiedzieć i obserwować zwyczaje stałych bywalców danej milongi. Na początek warto spróbować zastosować cabeceo. Jeżeli zadziała ? fajnie. W przeciwnym razie musimy poradzić sobie inaczej.

Co zrobić, żeby zminimalizować ryzyko odmowy? Przede wszystkim rozejrzyj się uważnie po sali. Z pewnością zauważysz, że część pań przygląda się tańczącym. Ich zachowanie, mowa ciała, wskazują że mają ochotę tańczyć. Wprawdzie rozmawiają z koleżanką, ale od czasu do czasu, najczęściej dość często, omiatają salę wzrokiem lub ciągle zerkają na tańczących. Te panie możesz śmiało prosić do tańca. Ryzyko, że dostaniesz kosza, jest minimalne.

Jeżeli wybrana w ten sposób pani jeszcze nie tańczyła, to ryzykujesz, że trafisz na początkującą partnerkę. Wtedy możesz po prostu potraktować tę sytuację jako wyzwanie dla siebie ? czy dasz radę tak ją poprowadzić, że pani pięknie zatańczy i będziecie czerpać z tego obopólną radość.

Udało ci się ? partnerka nie odmówiła. Wyszliście razem na parkiet. Teraz czeka cię kolejne stresujące wyzwanie: jak wam się będzie razem tańczyło.

Skoro pani siedziała, to daj jej szansę najpierw rozgrzać stawy i mięśnie. Na początek zacznij tańczyć bardzo spokojnie, robiąc tylko proste figury. Pamiętaj, że skoro ty nie wiesz, jak pani tańczy, to ta pani też nie wie, jak ty prowadzisz. Dla niej ta sytuacja też jest stresująca. Pierwsze tango zawsze potraktuj jako rozgrzewkę dla niej oraz okazję do poznania się nawzajem. Ona pozna twój sposób prowadzenia, a ty – jej reakcje. Jeżeli pierwszy taniec pójdzie wam gładko, to oboje się trochę rozluźnicie i w kolejnych tańcach będzie się wam łatwiej tańczyło. Tak samo postępuj z paniami, które już tańczyły. Pierwszy taniec tańcz stosunkowo spokojnie. Dzięki temu oboje lepiej się poznacie jako tancerze i później lepiej się wam będzie tańczyło.

Drugie tango potraktuj jako weryfikację, jak dobrze się rozumiecie. Możesz ostrożnie spróbować bardziej skomplikowanych figur i nieco bardziej dynamicznego tańca. Jeżeli coś wam nie wyjdzie, nie staraj się robić tego na siłę. Jeżeli trafisz na partnerkę mniej zaawansowaną od ciebie, to nie próbuj jej udowodnić, że tańczysz lepiej od niej ? nie popisuj się. Pamiętaj, że przyszliście oboje na milongę aby dobrze się bawić, a nie popisywać przed innymi.

Po drugim tangu wiesz już dość dobrze, jak partnerka reaguje na twoje prowadzenie i gdzie są wasze limity. W kolejnych tańcach możesz wykorzystać tę wiedzę do dobrej wspólnej zabawy.

Mimo stosowania powyższych wskazówek może się zdarzyć, że poproszona przez ciebie pani z jakiegoś powodu nie ma ochoty tańczyć. Kulturalne panie uzasadniają odmowę. Na przykład tłumaczą się, że bolą je nogi po poprzednich tańcach i chcą chwilę odpocząć. Kulturalne panie, jeżeli muszą odmówić, robią to tak, że ich odmowa nie jest dla nas bardzo nieprzyjemna.

Niektóre kobiety, chcąc uniknąć takich sytuacji, po prostu zdejmują na chwilę buty. Jeżeli widzisz panią, która siedzi boso, nie proś jej do tańca ? ona chce przez chwilę odpocząć.

Jeżeli się nam przytrafi, że odmówią nam tańca, teoretycznie możemy poprosić kogoś innego. Ja na ogół wracam wtedy na swoje miejsce i czekam na następną tandę. W takiej sytuacji niezręcznie mi prosić kolejną panią, skoro oboje wiemy, że byłaby tą drugą.

Powyższe zasady stosujemy nie tylko wtedy, gdy sami znajdziemy się na obcej milondze. Obowiązują one również wobec pań, które przyjechały z zewnątrz na milongę odbywającą się w naszym mieście.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jeżeli jesteś na milondze warsztatowej, raczej unikaj proszenia pań siedzących bardzo blisko instruktora ? zwłaszcza gdy instruktor jest przystojny:) Jest bardzo prawdopodobne, że siedzą w tym miejscu, bo mają nadzieję, że instruktor poprosi je do tańca. Nie będą szczęśliwe, gdy poprosisz je przed nim. Zdobycie tego miejsca „w przypadkowy sposób” mogło wymagać od nich wielu starań. Jeżeli taką panią poprosisz do tańca, to albo musi tobie odmówić, albo zrezygnować ze strategicznego miejsca blisko instruktora.

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Grzegorz Skoczylas

Urodzony w Bielsku-Białej, tam mieszka i od kilku lat na ogół tam tańczy tango. Od około dwóch lat jest współorganizatorem jednej z bielskich milong. Często jest didżejem na bielskich milongach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X