Programy, sztuczki i triki dla tangowych DJ-ów

DJ-owanie w prak­tyce — Irek Krajewski

Spo­śród kilku ele­men­tów uda­nej milongi, muzyka jest z pew­no­ścią jed­nym z naj­waż­niej­szych, jeśli nie klu­czo­wym skład­ni­kiem, który spra­wia, że po prze­tań­czo­nym wie­czo­rze lub całej nocy, powró­cimy zado­wo­leni do domu, aby udać się na spo­czy­nek. Każdy tan­gowy DJ powi­nien ukła­dać muzykę z myślą o tan­cer­zach, a nie o fol­go­wa­niu jedy­nie wła­snym gustom. Play­li­sta nie może być kom­pi­la­cją naprędce skle­co­nych ze sobą utwo­rów zare­je­stro­wa­nych w niskiej jako­ści, nie­do­pa­so­wa­nych do cha­rak­teru miej­sca, w któ­rym ma wybrzmieć, ani do rodzaju nagło­śnie­nia. Wszystko to spra­wia, że zada­nie DJ-a wydaje się być już wystar­cza­jąco trudne, a prze­cież docho­dzi do tego jesz­cze koniecz­ność opa­no­wa­nia kilku pro­gra­mów kom­pu­te­ro­wych, bo prze­waż­nie odtwa­rzamy muzykę z maszyny.

W tej serii arty­ku­łów sku­pię się wła­śnie na infor­ma­tycz­nej czę­ści didżej­skiego fachu i pod­sunę wam kilka pomy­słów, które pozwolą oszczę­dzić czas i uczy­nią życie łatwiejszym.

Zacznijmy od tego w jaki spo­sób pra­cuje doświad­czony DJ i jakie stoją przed nim zadania:

  1. Porząd­ko­wa­nie i utrzy­ma­nie zbioru utwo­rów muzycz­nych, czyli w skró­cie katalogowanie.
  2. Nada­wa­nie tytu­łów i opi­sów utwo­rom muzycz­nym (naj­czę­ściej zapi­sa­nym jako pliki w for­ma­cie mp3).
  3. Pomiar rytmu i zapi­sy­wa­nie infor­ma­cji o beatach (hiszp. com­pas) do utworów.
  4. Two­rze­nie kil­ku­dzie­się­cio­se­kun­do­wych cor­tin z peł­nych utwo­rów muzycz­nych oraz edy­cja utwo­rów o słab­szej jako­ści, przy­ci­na­nie początków/końcówek utwo­rów zgra­nych np. z radia.
  5. Odtwa­rza­nie muzyki, ukła­da­nie tand, szyb­kie wyszu­ki­wa­nie kon­kret­nych utworów.

A oto lista narzę­dzi, które mogą oka­zać się pomocne do wyko­na­nia tych czynności:

Oczy­wi­ście przed­sta­wiam listę narzę­dzi spraw­dzo­nych przeze mnie i współ­pra­cu­ją­cych z sys­te­mem Win­dows licząc na to, że zachęcę was do wska­za­nia dobrych alter­na­tyw. Istotne dla mnie było to, żeby wszyst­kie pro­gramy z powyż­szej listy były bez­płatne i łatwo dostępne, a przy tym posia­dały bar­dzo duże moż­li­wo­ści przy zacho­wa­niu pro­stoty obsługi.

Część 1. Two­rzymy wła­sną biblio­tekę muzyczną – o kata­lo­go­wa­niu słów kilka…

Pod­stawa to dobrze posor­to­wane i pona­zy­wane kata­logi zawie­ra­jące pliki muzyczne. Ponie­waż takie sor­to­wa­nie oraz nada­wa­nie ety­kiet i opi­sów („tago­wa­nie”) zaj­muje bar­dzo wiele czasu, dla­czego więc nie podejść do tej żmud­nej pracy w spo­sób bar­dziej kre­atywny i nie poszu­kać narzę­dzia, które zrobi to za nas?

Ist­nieje wiele pro­gra­mów do tago­wa­nia utwo­rów, ale według mnie naj­lep­szym w tej kate­go­rii jest Mp3Tag.
Dzięki Mp3Tag możemy w bar­dzo przej­rzy­sty spo­sób przy­pi­sy­wać utwo­rom takie infor­ma­cje, jak: tytuł, nazwa orkie­stry, wyko­nawcy (np. śpie­waka), rok nagra­nia, gatu­nek muzyczny (np. tango, milonga, vals), tempo, nastrój itd. Wszyst­kie te ety­kiety możemy wpi­sać ręcz­nie utwór, po utwo­rze, albo sko­rzy­stać z wyszu­ki­wa­nia albumu w bazach danych naj­więk­szych inter­ne­to­wych skle­pów muzycz­nych (Mp3Tag menu „źródła znacz­ni­ków”). Z reguły efekty takich poszu­ki­wań nie dają rezul­ta­tów, bo jak wiemy tango to niszowa kul­tura, a nagra­nia, do któ­rych tań­czymy bar­dzo czę­sto pocho­dzą z pierw­szej połowy dwu­dzie­stego wieku. Czy pozo­staje nam zatem tylko ręczne wpi­sy­wa­nie nazw utwo­rów? Otóż nie! Poni­żej podaję bar­dzo cenny spo­sób, który pozwoli na pobra­nie danych z ser­wisu eng.tango.info i auto­ma­tyczne zapi­sa­nie ich do pliku muzycznego.

Posłu­żymy się opcją Mp3Tag, która umoż­li­wia zapi­sa­nie ety­kiet w pli­kach muzycz­nych na pod­sta­wie danych pocho­dzą­cych z pliku tek­sto­wego, które z kolei znaj­dziemy w ser­wi­sie eng.tango.info.
Eng.tango.info to bar­dzo bogata baza infor­ma­cji o tan­go­wych posta­ciach, wyda­rze­niach, ale rów­nież o albu­mach, które zostały wydane nie tylko na rynku świa­to­wym, ale przede wszyst­kim w Argen­ty­nie. Ponie­waż jest ona bogata i uzu­peł­nia­nia przez fanów strony, mamy dużą więk­szą szansę odna­le­zie­nia w niej naszego albumu.

Niżej w kilku pro­stych kro­kach opi­szę jak uzu­peł­nić nazwy w przy­kła­do­wym albu­mie Edgardo Donato z nagra­niami z lat 1933–1941, zare­je­stro­wa­nym przez stu­dio (tzw. „sello”) 78 R.P.M.

W przy­kła­dzie widać, że pliki muzyczne nie zawie­rają ani kolej­nych tytu­łów utwo­rów, ani roku nagra­nia, a gatu­nek muzyczny został okre­ślony mało wyja­śnia­jącą nazwą „Latin”.

1) Zaczy­namy od przej­ścia na stronę eng.tango.info i wyszu­ka­nia naszego albumu przez poda­nie nazwi­ska dyry­genta. Na liście, która wyświe­tli się poni­żej odnaj­du­jemy album i kli­kamy w napis info po pra­wej stronie.

2) W opi­sie albumu, który się wyświe­tli otrzy­mamy bar­dzo szcze­gó­łową listę z peł­nymi nazwami poszcze­gól­nych utwo­rów, datami, woka­li­stami – dokład­nie tym, czego poszu­ku­jemy. Co dalej? Dzięki bar­dzo cie­ka­wemu narzę­dziu o nazwie Tag­ger, możemy zesta­wić wszyst­kie te dane w kolej­nych wier­szach i sko­pio­wać je do zwy­kłego pliku tek­sto­wego. Aby to zro­bić prze­cho­dzimy na nową stronę, któ­rej adres znaj­duje się w polu tango.info tag­ging:.

3) W oknie, które wła­śnie otwo­rzy­li­śmy mamy dwa pola, które będą potrzebne, żeby prze­nieść infor­ma­cje do Mp3Tag. To przede wszyst­kim pole Out­put, któ­rego zawar­tość musimy w cało­ści sko­pio­wać i zapi­sać w pliku tek­sto­wym (dla pew­no­ści naj­le­piej zazna­czyć wszystko uży­wa­jąc kla­wi­szy Ctrl+A), np. przy uży­ciu pod­sta­wo­wego Notat­nika z sys­temu Win­dows.
Po zapi­sa­niu naszego pliku pozo­staje jesz­cze tylko sko­pio­wa­nie zawar­to­ści pola For­mat string i możemy powró­cić do pro­gramu Mp3Tag.

4)Mp3Tag zazna­czamy wszyst­kie utwory albumu (zwra­ca­jąc uwagę na to, żeby były posor­to­wane w kolej­no­ści od pierw­szego — na górze, do ostat­niego — na dole). Wci­skamy ikonę Lista znacz­ni­ków – znacz­nik, odnaj­du­jemy uprzed­nio zapi­sany plik tek­stowy z tagami i wpro­wa­dzamy w pole For­mat ciągu linię tek­stu sko­pio­waną z pola For­mat stringTag­ge­rze.

5) W efek­cie zoba­czymy, że na tablicy zostały auto­ma­tycz­nie dodane nazwy utwo­rów. Ostat­nią rze­czą, którą wygod­nie jest zro­bić, to nazwa­nie wszyst­kich pli­ków utwo­rów (w przy­kła­dzie to mp3) według jed­nego sche­matu, na pod­sta­wie tre­ści znacz­ni­ków (tagów), które wła­śnie uzu­peł­ni­li­śmy. Służy do tego ikona Znacz­nik – nazwa pliku. Utwory zostaną prze­mia­no­wane zgod­nie z poda­nym przez nas sche­ma­tem, czyli podaną kolej­no­ścią odpo­wied­nich znacz­ni­ków. Nazwy znacz­ni­ków koń­czą i roz­po­czy­nają się sym­bo­lem „%”, a ich nazwy są poda­wane w języku angiel­skim. Na całe szczę­ścia roz­wi­ja­nego menu można wybie­rać je klik­nię­ciem myszy, co znacz­nie uła­twia spo­sób wpro­wa­dza­nia.
Przy­kła­dowo poda­jąc for­mat ciągu:

$num(%track%,2).%albumartist% - %title%

otrzy­mamy pliki, któ­rych nazwa roz­pocz­nie się od dwóch cyfr ozna­cza­ją­cych kolej­ność utworu, następ­nie „.”, nazwę arty­sty z pola Album Arty­sta, myśl­nik, tytuł utworu. Mp3Tag w linijce poni­żej for­matu ciągu uzu­peł­nio­nego przez nas podaje przy­kła­dową nazwę jed­nego z utwo­rów dla spraw­dze­nia – np. w tym przy­padku 01.Edgardo Donato – El acomodo.mp3.

Dzięki temu nasze albumy będą popraw­nie pona­zy­wane, a co wię­cej, w więk­szo­ści przy­pad­ków będziemy mogli wyświe­tlić nazwę woka­li­sty, jak rów­nież i datę utworu two­rząc play­li­stę, co jest bar­dzo ważne, jeśli chcemy ukła­dać spójne i dobrze brzmiące tandy.
Mam nadzieję, że przed­sta­wiona sztuczka pomoże wam zaosz­czę­dzić dużo czasu i upro­ści porząd­ko­wa­nie utwo­rów na dysku twar­dym kom­pu­tera. Bar­dziej zaawan­so­wa­nym kom­pu­te­row­com pozo­sta­wiam odkry­cie w jaki spo­sób zaim­por­to­wać z Tag­gera tylko poje­dyn­cze bra­ku­jące nam pola (np. same daty). Jest to bar­dzo pro­ste i wymaga jedy­nie ręcz­nej zmiany wpisu w polu For­mat ciąguMp3Tag.

Życzę wam suk­ce­sów i zachę­cam do eksperymentowania!

Pozdra­wiam,
Irek Krajewski


Porad­nik dla DJ-ów, cześć druga: ryt­mika i naprawa pli­ków
Porad­nik dla DJ-ów, cześć trze­cia: Media­Mon­key i playlisty

Irek Kra­jew­ski

Pocho­dzi z Gdań­ska, ale na pierw­szy kurs tanga zapi­sał się we Wro­cła­wiu i prze­padł. Tak zaczęły się tan­gowe podróże po całej Pol­sce i nie tylko. Obec­nie mieszka w War­sza­wie, gdzie grywa także jako DJ.

2 Comments

  1. I’m ama­zed, I have to admit. Rarely do I enco­un­ter a blog that’s both edu­ca­tive and enga­ging, and let me tell
    you, you’ve hit the nail on the head. The pro­blem is some­thing too few folks
    are spe­aking intel­li­gen­tly about. I’m very happy I stum­bled across this in my
    hunt for some­thing con­cer­ning this.

    Here is my web blog :: recom­men­ded you read

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.