Objawy tangoholizmu

Tango uzależnia. Prawda? Nie wszystkich to martwi, wprost przeciwnie, wielu tangueros z upodobaniem wciąga do nałogu znajomych. Aż pewnego dnia okazuje się, że wszyscy przyjaciele są już uzależnieni i nie ma w pobliżu ani jednej osoby trzeźwej na tyle, żeby zwrócić uwagę, że piąta milonga w tygodniu to być może już za dużo… jak na środę… Poniżej przedstawiamy listę objawów ciężkiego tangoholizmu, przytoczoną za stroną Tango Pulse. Naszym zdaniem 30 – 40 odpowiedzi twierdzących oznacza, że będzie już tylko gorzej. Czyli – z pewnego punktu widzenia – lepiej. „Test” ułożony został raczej z myślą o kobietach, ale lekturę polecamy każdemu.

Tak więc jesteś tangoholiczką / tangoholikiem, jeżeli…

  1. Podczas podróży zagranicznej Twój tangowy partner złości się, że chcesz odwiedzić niewidzianego od 8 lat przyjaciela, zamiast pójść na milongę. Żeby się odkupić, zapraszasz go na warsztat na drugim końcu miasta. Dojazd zawiera wam dwie godziny (…podobnie jak powrót), zajęcia trwają godzinę.
  2. Na liście za i przeciw zajściu w ciążę umieszczasz – po stronie „przeciw” – punkt „bycie niezdolną do wykonania gancha pod koniec ciąży i podczas karmienia piersią”.
  3. W środku nocy dochodzisz do wniosku, że powinnaś powtórzyć ostatnio ćwiczoną figurę, więc zakładasz szpilki do szlafroka.
  4. Zauważasz, że w skrzynce masz więcej maili dotyczących tanga, niż pracy.
  5. W wakacyjny bagaż wciskasz parę tangowych butów.
  6. W tydzień po milondze Twoje włosy wciąż pachną perfumami partnera.
  7. Trzymasz około 30 wersji „La Cumparsity” na swoim odtwarzaczu mp3.
  8. Dobrze wiesz, co poprawi Ci humor.
  9. Twój współpracownik wchodzi do biura, kiedy słuchasz „Arrabalery” i pyta „co to za polka?”. Postanawiasz zerwać znajomość.
  10. Tango stało się Twoją filozofią.
  11. Jesteś magistrem teologii, ale częściej głosisz „Dobrą Nowinę Tanga” niż Ewangelię (przypadek autentyczny).
  12. Podróżujesz za ocean, żeby mieć okazję zatańczyć z ulubionym partnerem.
  13. Ćwiczysz przed windą i w windzie niezależnie od obecności innych osób (także własnego szefa).
  14. Przysięgasz, że zostawisz ten szalony taniec, po czym pojawiasz się na najbliższej milondze.
  15. W myślach ubierasz przechodniów w dziesięciocentymetrowe obcasy i czarne sukienki.
  16. Milonga to nic innego jak miejsce, w którym spotykasz wszystkich swoich przyjaciół.
  17. Głośno wyśmiewasz słabe sceny tanga w filmach.
  18. Chodzisz tyłem do lodówki.
  19. Wchodząc do budynków od razu zauważasz potencjalne miejsca do tańca.
  20. Przyjaciele pytają, czy nie potrzebujesz pomocy.
  21. Priorytetem przy przemeblowaniu mieszkania jest maksymalizacja przestrzeni tanecznej.
  22. Budzisz się w środku nocy słysząc tango. Ostatecznie okazuje się, że muzyka gra tylko w Twojej głowie.
  23. Nosisz swoje szpilki w pracy. Ręcznie szyte i tak wygodne…
  24. Twoje stopy je uwielbiają. Po co komu inne buty? W torbie masz drugą parę.
  25. W pogoni za tangiem przekraczasz granice województw. I państw.
  26. Czekając na przejściu dla pieszych ćwiczysz równowagę.
  27. Pierwsze pytanie, jakie sobie zadajesz kupując ubrania to już nie „czy będę mogła to nosić do pracy”, a „czy da się w tym tańczyć”?
  28. Zabierasz szpilki do pracy, żeby ćwiczyć w przerwach (przypadek autentyczny).
  29. Preferujesz oryginalne wykonanie „Por Una Cabeza”.
  30. Na służbowym komputerze masz całą swoją kolekcję tangowej muzyki. I tylko tego słuchasz w pracy.
  31. Tańczyłaś z najlepszymi – i przetrwałaś to.
  32. Opis Twojej relacji wobec tanga zmienił się z „nieograniczony entuzjazm” do „i tak tego nie zrozumiesz”.
  33. Twoi przyjaciele spiskują, chcąc porwać Cię na tygodniowy odwyk.
  34. Wiesz kim jest Carlos Gardel.
  35. Sprzedałaś lub przeniosłaś większość mebli. Wiadomo po co.
  36. Poza milongami nadal słuchasz tanga.
  37. Resztę życia towarzyskiego układasz tak, żeby nie kolidowało z tangiem.
  38. Twoja garderoba jest w przeważającej części czarna.
  39. Ocho to nie tylko „osiem” po hiszpańsku.
  40. Twoja wymarzona podróż wiedzie do Buenos Aires.
  41. Dzielisz ludzi na tańczących tango i nieszczęśliwą resztę.
  42. Podtrzymywanie przyjaźni z osobami spoza tanga staje się coraz trudniejsze (masz jeszcze takich przyjaciół?).
  43. Tańczysz ponad rok i wciąż Cię to nie nudzi.
  44. Umiesz zamienić każdą dyskusję w dyskusję o tangu w czasie poniżej 2 minut.
  45. Nie organizujesz imprez. Organizujesz milongi.
  46. Patrząc w lustro, najpierw zerkasz na stopy.
  47. Uważasz wózek sklepowy za niezły subsytów partnera w tańcu.
  48. Niezależnie od poziomu zmęczenia, tango zawsze dodaje Ci energii.
  49. Przed podróżą sprawdzasz w sieci, czy tam gdzie jedziesz dzieje się coś związanego z tangiem.
  50. Możesz jechać na milongę dwa razy dłużej, niż będziesz tańczyć.
  51. Tańczysz wystarczająco długo, żeby cenić w tańcu prostotę.
  52. Twoje hasła komputerowe odnoszą się do tanga.
  53. Twoje ucho wyłapuje wszystkie nawiązania do tanga, w każdym gatunku muzyki.
  54. Żeby w pełni zrozumieć taniec, uczysz się i prowadzić, i być prowadzoną.
  55. Tango odebrało urok wszystkim innym znanym Ci rodzajom tańca.
  56. Jesteś stworzeniem nocnym.
  57. Masz w szafie boa. Nie chodzi o węża.
  58. Widziano Cię, jak tańczysz tango na parkingu.
  59. Boisz się kontuzji stóp.
  60. Twoje zainteresowanie butami przypomina fetysz.
  61. Czas, jaki poświęcasz na uwodzenie, uległ podwojeniu.
  62. Wiesz dobrze, jak trudno znaleźć tak silną pasję.
  63. Odkryłaś rozkosze bosego tanga.
  64. Tańczysz w wyobraźni.
  65. Musisz tańczyć. Naprawdę musisz tańczyć.
  66. Jednym z najbardziej ekscytujących przeżyć jest taniec z nieznajomym.
  67. Śpiewałaś do ucha partnera podczas tańca.
  68. Rodzina i przyjaciele automatycznie zakładają, że na urodziny chcesz prezent związany z tangiem.
  69. Dostałaś w prezencie prywatne lekcje tanga.
  70. Nocowałaś u siebie kogoś z Buenos.
  71. Będziesz tańczyć do końca życia.
  72. Nie boisz się już zatracenia w tańcu.
  73. Chodząc po drewnianym parkiecie, zawsze wykonasz przynajmniej kilka kroków tanga.
  74. Krzyżujesz z innymi nogi częściej, niż podajecie sobie ręce.
  75. Tango odzwierciedla Twoją duszę.
  76. Uważasz tancerzy tanga za najciekawszych ludzi, jakich znasz.
  77. Oczywiście, że zawsze będziesz się starać tańczyć lepiej.
  78. Odczuwasz satysfakcję, korygując hollywoodzki obraz tanga w umysłach laików.
  79. Zadrżałaś w czyichś ramionach.
  80. Stojąc w kolejce, walczysz z pokusą zrobienia gancho z osobą stojącą obok.
  81. Imię dla syna? Osvaldo.
  82. Wciąż masz siniaki na nogach.
  83. Jesz obiad o drugiej w nocy.
  84. Szacunek wobec innych odmierzasz jakością ich tańca.
  85. Czujesz się zmysłowo i seksownie.

I jak wynik? Jeśli liczyliście zdobyte punkty, zachęcamy do pochwalenia się w komentarzach. Piszcie również, jeśli waszym zdaniem na liście wyżej brakuje jakiegoś ważnego symptomu. Może zaobserwowaliście u siebie jakieś zachowania, których… nie rozumieją ludzie nietańczący tanga? Nie bójcie się, my zrozumiemy…

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Tango Nuestro

Tango Nuestro jest serwisem poświęconym tangu argentyńskiemu w Polsce. Znajdziesz u nas katalog milong i instruktorów w całym kraju, informacje na temat nadchodzących wydarzeń, bazę ciekawych artykułów, tablicę ogłoszeniową i wiele innych ciekawych treści.

6 myśli na temat “Objawy tangoholizmu

  • 28 marca 2012 o 07:22
    Permalink

    Umiejętność tańczenia tanga jest dużym plusem(jedynym wymogiem) w szukaniu partnera życiowego
    Masz więcej butów do tanga niż tych normalnych
    Najgorsza przypadłość to nie atak serca tylko skręcona kostka
    Bliskie objęcie z obcą osobą nie powoduje napadów paniki
    Kryterium wyboru następnego mieszkania jest drewniana podłoga
    Popadasz w depresje z powodu odwołanej milongi
    Otwierasz butelke wina aby świętować rozgryzienie „tego ruchu”
    Nosisz/wozisz ze sobą buty do tanga „tak na wszelki wypadek”
    Mażysz o tym żeby tańczyć od 10 roku życia
    Wyszukiwarka googla ma automatycznie wpisane „tango +…”
    Poproszenie kogoś do tańca i usłyszenie „Muszę odpocząć” staje się ciężką obrazą
    YouTube twoim nauczycielem i wydaje Ci się że jesteś świetny w tych ruchach
    Zaczynasz uczyć rodzinę i znajomych tanga czy tego chcą czy nie
    Umiejętność tańca jest ważniejsza niż wygląd
    Kanapka nie oznacza 2 kawalków chleba
    Święcie wierzysz że mężczyzna i kobieta w bliskim kontakcie (biust do klatki) jest normalnym zachowaniem
    Tapeta/wygaszacz/ikony/muzyczka w telefonie ma odniesienie do tanga
    Musisz nauczyć się hiszpańskiego

    Na podstawie verytango.com

    Odpowiedz
  • 11 marca 2012 o 23:09
    Permalink

    ja chcę swojego psa nazwać Tango:)

    Odpowiedz
  • 10 marca 2012 o 14:06
    Permalink

    Zabrakło mi kilku, no może trochę więcej przykładów tangoholizmu. Jednym z moich, była zamiana tablicy rejestracyjnej auta z cyfr, na jedno słowo. „TANGO”

    Odpowiedz
  • 10 marca 2012 o 12:57
    Permalink

    … a fryzjer? Strzyże pod kątem tanga. Zawsze musi być wygodnie i łatwo do własnoręcznego spreparowania na każdej szerokości geograficznej.

    Odpowiedz
  • 10 marca 2012 o 12:56
    Permalink

    Każde, dosłownie każde czółenka zginam, żeby zobaczyć, czy ewentualnie można w nich tańczyć. Nie patrzę nawet na platformy ani te bez zapięć. Zawsze dopasowuję do strojów na milongę ^^

    Odpowiedz
  • 9 marca 2012 o 22:20
    Permalink

    Dodam jedno.
    86. Patrzę na buty kobiet chodzących na wysokich obcasach na ulicy, albo w klubie i się dziwię: po co zakładać buty w których ledwo można w ustać i niemożliwe jest zatańczenie w nich tanga?:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X