Beatlesi w tangowej aranżacji – Tangos de Liverpool

Okładka albumu "Tangos de Liverpool"

Tango to nie tylko wspaniały taniec, ale i często kawał dobrego grania. Na dźwięk słów tango nuevo czy też nu tango każdy błyskawicznie skojarzy legendarnego Astora Piazzolę czy jakże popularny wśród miłośników chilloutu oraz delikatnej elektroniki Gotan Project. Jednak zespołów i artystów zajmujących się muzyką związaną z tangiem jest dużo, dużo więcej. Chciałbym więc tym, których poza tańcem cieszy także (a może i przede wszystkim) muzyka, przybliżyć kilka najciekawszych moim zdaniem propozycji, zarówno tych z rynku światowego jak i rodzimego.

Dobrze zagrać powszechnie znany hit innego artysty sztuką nie jest. Ale co komu po zwyczajnym coverze? Wielokrotnie odgrzewane zazwyczaj nie smakują nikomu. Prawdziwym wyzwaniem jest zinterpretować dany utwór tak, aby nie tylko miał w sobie wszystko to, co uczyniło go hitem ale i tchnąć weń nieco świeżości. Tangoloco jest jedną z nielicznym grup, którym się to udało. Z czterech krążków, który zespół z powodzeniem kierowany przez Daniela Garcíę ma na swoim koncie, drugi – Tangos de Liverpool jest pozycją najciekawszą.

Przy interpretacji piosenek Beatlesów zapewne łatwo jest zostać oskarżonym o profanację i świętokradztwo, podejrzewam jednak, że nawet i bardziej zatwardziali beatlesowi konserwatyści nieco złagodnieją po odsłuchaniu powalającego coveru When My Guitar Gently Weeps. Charakterystyczna prostota piosenek Beatlesów jest świetnym oparciem dla twórczych, na jazzową modłę granych interpretacji. Eleanor Rigby to otwierający album zastrzyk energii, na bazie tej piosenki zespół stworzył pełne uczuć tango z prawdziwego zdarzenia. Michelle, kolejna piosenka, to jeden z niewielu powolnych, melancholijnych utworów na płycie. Mimo to, w ostatniej minucie muzyka nabiera tempa i zespół pokazuje, że ma pazury. Zwolennikom gitarowych solówek, poza wspomnianą na początku piosenką, spodoba się Ticket To Ride. Mnie osobiście najbardziej ucieszyło wspaniałe wykonanie Sergeant Pepper’s Lonely Hearts Club Band. Słychać tu szybki, pulsujący rytm funku, echa dawnych big bandów, pełen wolności jazz a wszystko podane w lekkiej, niezobowiązującej i pełnej poczucia humoru formie. If I Fell, jest jedną z dwóch kompozycji, którymi poczułem się lekko zawiedziony. Brakuje tu niestety zarówno energii jak i nowatorstwa. Na szczęście kolejny kawałek Day Tripper, nie tylko trzyma poziom całej reszty, ale jest jednym ze zdecydowanie najlepszych utworów na płycie. Utwór szybki, zwięzły i konkretny jak na Beatlesów przystało przyprawia o szybsze bicie serca. Yesterday, piosenka za którą w oryginale nigdy nie przepadałem, potraktowana tutaj lekko i z przymrużeniem oka brzmi znakomicie. Ostatnią zinterpretowaną kompozycją Beatlesów (przed autorskim Tangoloco, powstałym jeszcze w okresie gdy García pisał muzykę do ?099 central?) jest Yellow Submarine, które niestety zawodzi. Psychodeliczna pierwotnie piosenka brzmi niestety płasko i absurdalnie. Wydaje mi się, że zespół poszedł tu na łatwiznę licząc na to, że niemożliwa do pomylenia z czymkolwiek kompozycja będzie dobra sama w sobie. Niech to jednak nikogo nie zniechęci. W całości płyta trzyma bardzo wysoki poziom, muzycznie jest bez skazy a jedyne wady wynikają z ambicji projektu.

Dla tych więc, co lubią też słuchać bez najmniejszych wyrzutów sumienia mogę polecić płytę Tangoloco. A tych bardziej zainteresowanych coverami odsyłam do czwartej, pochodzącej z poprzedniego roku płyty Tangos del Mundo, gdzie kwintet mierzy się z bardzo różnorodnym repertuarem artystów tak odległych w czasie i stylistyce jak Freddie Mercury i Ludvig van Beethoven.

Kacper Kuźnicki

Wieczny student – historyk sztuki i filolog czeski. Pierwsze dziennikarskie szlify zdobywał w związanym ze środowiskiem uniwersyteckim radiu Subcity. Obecnie mieszka w Czechach.

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
identicon

Grzegorz Wdowiak

Web developer - tworzy strony i aplikacje internetowe. Wreszcie - pisarz (wciąż) amator. Maniak komputerowy i muzyczny. Do niedawna współtwórca, webmaster i redaktor portalu Tango Nuestro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

X